Prezydent USA Donald Trump twierdzi, iż polecił negocjatorom "nie spieszyć się z zawieraniem porozumienia" z Iranem, po tym jak wcześniej sugerował, iż porozumienie jest bliskie.
Omawiana umowa podobno obejmuje przedłużenie zawieszenia broni o 60 dni, ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz oraz plan dalszych negocjacji dotyczących irańskiego programu nuklearnego.
W poście w mediach społecznościowych Trump powiedział, iż "konstruktywne" rozmowy trwają, ale "obie strony muszą poświęcić czas i zrobić to dobrze".
Trump powiedział w sobotę, iż porozumienie zostało "w dużej mierze wynegocjowane", co wywołało spekulacje, iż ogłoszenie może być nieuchronne.
Irańscy urzędnicy dali podobne sygnały w weekend, a rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Esmail Baghaei powiedział, iż obie strony są "bardzo blisko i bardzo daleko" od osiągnięcia porozumienia.
Według amerykańskich mediów rozważana umowa nie jest ostatecznym rozwiązaniem, ale pozostawia niektóre z najtrudniejszych kwestii do negocjacji później, w tym zakres i termin zniesienia sankcji wobec Iranu, uwolnienie zamrożonych irańskich funduszy oraz żądania Waszyngtonu, by Iran ograniczył swoje ambicje nuklearne.
W poniedziałek sekretarz stanu USA Marco Rubio, rozmawiając z dziennikarzami w Delhi, powiedział, iż na stole jest "całkiem solidna kwestia dotycząca ich umiejętności otwarcia cieśniny" i "wejścia w bardzo realne, znaczące, ograniczone czasowo negocjacje w sprawie nuklearnej."
Zgłaszane porozumienie podzieliło Republikanów, a niektórzy publicznie twierdzą, iż jest zbyt łagodne wobec Iranu.








