Projekt ustawy Lewicy w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego nie przejdzie w polskim Sejmie - ocenił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział, iż PSL takiej inicjatywy nie poprze. Jego zdaniem to Polacy w odpisie podatkowym powinni decydować, czy chcą część podatku przeznaczyć na swój Kościół wyznaniowy.
Fundusz kościelny dzieli koalicję. "To nie przejdzie w Sejmie"

- Ten projekt, który zgłasza dzisiaj Lewica, nie przejdzie w polskim Sejmie. Będziemy bronić mniejszych Kościołów, mniejszych związków wyznaniowych, takich jak Kościół prawosławny, Ewangelików - powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek, pytany o temat przy okazji podsumowania wykorzystania środków z KPO w Małopolsce.
"Nie ma najmniejszych szans". PSL stawia się pomysłowi Lewicy
Wicepremier dodał, iż w sprawie finansowania Kościoła jest kilka propozycji, ale nie ma co do nich zgody, także zgody w koalicji rządowej.
Propozycja Lewicy jest według szefa MON nieuzgodniona i "nie ma najmniejszych szans poparcia w parlamencie". Propozycja Lewicy jest też - zdaniem Kosiniaka-Kamysza - grą polityczną Lewicy.
- My mamy swój pomysł odpisu podatkowego. Żeby to Polacy decydowali, czy chcą, czy nie chcą oddawać jakąś część swojego podatków - powiedział szef PSL zaznaczając, iż takie rozwiązanie panuje w wielu krajach Europy.
ZOBACZ: Potężna awantura w parlamencie. W ruch poszły pięści
Jak dodał, jest obrońcą Konstytucji, a ta gwarantuje wolność wyznania. Podkreślił również, iż PSL jest za rozdziałem państwa od Kościoła i Kościoła od państwa, a także jest za tym, aby relacje pomiędzy państwem a Kościołem były przyjazne.
Szef ludowców przypomniał także, iż Fundusz Kościelny powstał, ponieważ komuniści grabili majątek różnych wspólnot wyznaniowych w Polsce i nie chcieli, aby rozwijała się religia. A wolność wyznania - podkreślił szef MON - "jest jednym z podstawowych elementów demokratycznego państwa prawa, do którego w 100 procentach powróciliśmy w 1989 roku".
Fundusz Kościelny, według prezesa PSL jest najtańszą formą rekompensaty dla Kościołów, a inne formy według - jak mówił wicepremier - wyliczeń ministerstwa finansów są droższe.
Lewica chce likwidacji Funduszu Kościelnego
Posłowie Lewicy zapowiedzieli w czwartek złożenie projektu ustawy w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego. Zakłada on, iż Kościoły będą się finansowały same, składki na ubezpieczenie społeczne opłacać ma w 50 proc. Kościół, a w 50 proc. duchowni.
Jest to projekt poselski, ponieważ Lewica - jak przekazali jej politycy - "nie mogła się doczekać, żeby zmaterializował się on w formie projektu rządowego".
- Lewica nie jest przeciwko wiernym, nie jest przeciwko wierze, ale cierpliwość się kończy - powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej w czwartek.
ZOBACZ: Pięć partii w Sejmie, najwięcej zyskuje Lewica. Nowy sondaż
Jego zdaniem "czas najwyższy, żeby przyjrzeć się funkcjonowaniu konkordatu i temu, czy zapisy konkordatowe są realizowane, czy rozszerzane, i czy konkordat w tej formule powinien funkcjonować".
- Przypomnę swoim przyjaciołom koalicjantom: w umowie koalicyjnej mamy zapis o dążeniu do wprowadzenia zasad państwa świeckiego w Polsce. Mamy takie pytanie: ile jeszcze ten Fundusz Kościelny ma funkcjonować? Dlaczego my płacimy ZUS, a księża tego ZUS-u nie płacą? - pytał marszałek.
Likwidacja Funduszu Kościelnego. Prace utknęły w martwym punkcie
Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie.
Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to w tej chwili składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. W budżecie państwa na 2026 r. zagwarantowano wydatki na Fundusz Kościelny w wysokości 272 mln 560 tys. zł.
ZOBACZ: Kościół we wsi Chwarszczany. Wiesz, kto go zbudował?
Premier Donald Tusk zapowiedział w 2024 r. zmiany dotyczące Funduszu Kościelnego. Powołano Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, na którego czele stanął wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Prowadził on m.in. analizy dotychczasowego finansowania kościelnych instytucji z budżetu państwa. Prace zespołu utknęły jednak w martwym punkcie.


1 godzina temu












