O ile Franciszek preferował peryferie, o tyle Leon XIV zwraca się do państw o długiej tradycji chrześcijańskiej, takich jak Francja, Hiszpania czy Włochy, które potrzebują duchowego przebudzenia – mówi kard. François-Xavier Bustillo w wywiadzie dla „ Le Figaro”, tłumacząc, dlaczego Papież zechciał odwiedzić właśnie Francję. Jest on przekonany, iż ta podróż będzie miała charakter przełomowy i tak „jak Jan Paweł II obudził Wschód, tak Leon przebudzi Zachód”.
Świadectwem tego, mówi kard. Bustillo w wywiadzie dla „Le Figaro”, była już podróż apostolska do Hiszpanii, w której podobnie jak we Francji doszło do pewnego ostudzenia wiary. Tymczasem Leon zdołał dotrzeć do ludzi, zwłaszcza do młodych. Trudno się dziwić, iż i Francuzi czekają na Papieża z wielkim entuzjazmem. W ciągu niespełna godziny zarezerwowane zostały wszystkie wejściówki na czuwanie modlitewne z młodzieżą.
Kard. Bustillo przypomina, iż Francja oscyluje dziś między próżnią po Bogu i pragnieniem Boga. Wiele osób szuka słowa, autorytetu i wolności. A Papież Leon potrafi przemówić do takich ludzi, którzy szukają zasad, braterstwa, wolności, równości, a w istocie Ewangelii, sensu, orientacji, życiowego kompasu. Jego styl – dyskretny, zdecydowany i jasny – dociera do sumień i umysłów.
Posługujący na Korsyce kardynał zauważa, iż doświadczający próżni po Bogu ludzie w ramach swych duchowych poszukiwań udają się do Tybetu, Indii czy Amazonii. A teraz to właśnie do nich przyjeżdża Papież, aby przypomnieć Francji o jej korzeniach. I jak Jan Paweł II obudził Wschód, tak Leon przebudzi Zachód. Potrzebujemy jego słów i jego obecności. Nasze społeczeństwa muszą odnaleźć swą duszę, życie duchowe, głębię – dodaje francuski kardynał.
Odnosi się on również do przemian, które już teraz dokonują się we Francji. W 2008 r. na Mszę św. z Benedyktem XVI przyszło w Paryżu 250 tys. wiernych, tym razem na papieskiej Mszy św. będzie co najmniej 600 tys. osób. Widać ewolucję, przejście od nieobecności Boga czy wręcz wrogości względem religii, do zainteresowania wszystkim, co dotyczy wiary, Boga, religii. Bycie katolikiem nie jest już zagrożeniem, ale atutem – dodaje kard. Bustillo.
AB, KAI

3 godzin temu









