Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego – poinformował w poniedziałek (2 marca) premier Donald Tusk.
Wcześniej w poniedziałek (2 marca) prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, iż osiem państw zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu; są to: Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Polska, Szwecja i Wielka Brytania.
Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować
– napisał na X szef polskiego rządu.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować.
— Donald Tusk (@donaldtusk) March 2, 2026
Sprawę skomentował, także na X, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Dla bezpieczeństwa Polski
– napisał.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Dla bezpieczeństwa Polski. https://t.co/OjRBUKI0tP
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) March 2, 2026
Wcześniej w poniedziałek Emmanuel Macron zapowiedział, iż jego kraj zwiększy liczbę swoich głowic nuklearnych. Poinformował też, iż osiem państw – w tym Polska – zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym. W wystąpieniu w bazie wojskowej Ile Longue w Bretanii francuski prezydent podkreślił, iż na płaszczyźnie geopolitycznej obecne czasy są okresem przełomów z wieloma zagrożeniami. Ten okres usprawiedliwia zaostrzenie francuskiego modelu odstraszania nuklearnego – argumentował.
Francja proponuje odstraszanie nuklearne
Ocenił, iż dokonuje się stopniowe przejście do zaawansowanego odstraszania nuklearnego, które daje europejskim sojusznikom Francji możliwość udziału w ćwiczeniach związanych z odstraszaniem.
Macron zaznaczył, iż Francja będzie mogła tymczasowo rozmieszczać elementy sił strategicznych u swoich sojuszników europejskich. Jak powiedział, oznacza to, iż tak jak w przypadku strategicznych okrętów podwodnych „francuskie samoloty przenoszące będą mogły być rozprowadzone po kontynencie europejskim”. Zapewnił, iż proponowane przez Francję odstraszanie nuklearne jest działaniem całkowicie komplementarnym z NATO na płaszczyźnie strategicznej i technicznej. Jak wyjaśnił, praca, którą Francja rozpoczęła nad projektem wspólnym z krajami europejskimi, prowadzona jest przy pełnej przejrzystości ze Stanami Zjednoczonymi i w ścisłej współpracy z Wielką Brytanią.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:

Gawkowski: we wtorek komitet bezpieczeństwa ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie
Komitet bezpieczeństwa, który zbierze się we wtorek (3 marca), będzie poświęcony m.in. sytuacji na Bliskim Wschodzie - poinformował w poniedziałek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. W spotkaniu udział...
Czytaj więcejDetailsWedług danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) Francja dysponuje 290 głowicami nuklearnymi. Jej arsenał oparty jest na pociskach odpalanych z okrętów podwodnych i przenoszonych przez samoloty Rafale. Zwiększenie przez Francję arsenału będzie pierwszym od 1992 roku.
Później przywódcy Francji i Niemiec ogłosili we wspólnym, opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu, iż pogłębią współpracę dotyczącą odstraszania nuklearnego, tworząc „grupę sterującą w kwestiach nuklearnych”, która rozpocznie pracę już w tym roku. Ma ona koordynować kwestie związane z doktryną nuklearną i ćwiczeniami.

2 godzin temu













