Fotografowali pociąg. Skończyło się na groźbach i sformatowanych kartach pamięci

4 dni temu
Zdjęcie: Klub Miłośników Kolei w Dąbrowie Górniczej


Premiera pociągu ICN Niespieszny miała być świętem miłośników kolei. Zamiast tego część z nich — w tym dzieci i nastolatki — wróciła do domu bez zdjęć i poczuciem, iż zrobiła coś nielegalnego. Posłanka Paulina Matysiak skierowała w tej sprawie interwencję do Prezesa Zarządu PKP PLK Piotra Wyborskiego.

Na peronie, z aparatem, bez podstawy prawnej

W niedzielę 20 kwietnia 2026 roku na stacjach Dąbrowa Górnicza Ząbkowice i Zawiercie pojawili się miłośnicy kolei — jak przy okazji każdego wyjątkowego przejazdu. Stali na ogólnodostępnych peronach i fotografowali. Nic niezwykłego. Problem w tym, iż funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei postanowili im w tym przeszkodzić, powołując się na zakaz fotografowania, który — jak wynika z dostępnych regulaminów stacji — w tych miejscach po prostu nie obowiązywał.

Funkcjonariusze mieli też żądać usunięcia zdjęć, formatowania kart pamięci, a choćby czyszczenia galerii w telefonach — i to nie tylko z ujęciami pociągu, ale wszystkich prywatnych materiałów. Wobec niepełnoletnich padały groźby doprowadzenia do izby dziecka i kontaktu z rodzicami. Część osób miała też zostać zmuszona do opuszczenia peronu.

Dwa miasta, dwa standardy

W Zawierciu interwencja SOK wobec fotografujących zakończyła się wezwaniem policji. Jednocześnie — jak wskazuje posłanka Matysiak — ta sama stacja pokazała, iż możliwe jest spokojne i profesjonalne zabezpieczenie peronu bez uciekania się do agresji wobec obserwatorów.

Tłum na torowisku

Osobny problem dotyczył Dąbrowy Górniczej Ząbkowice. Po godzinie 16:00, gdy na stację zaczął napływać tłum czekający na przyjazd pociągu, służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w praktyce przestały nad nim panować. Według informacji, które dotarły do biura poselskiego, dochodziło do niebezpiecznych sytuacji takich jak wchodzenie na torowisko, przebieganie przed lokomotywą i przebywanie w skrajni toru podczas odjazdu składu. To sytuacje zagrażające życiu — i trudno nie zadać pytania, jak do tego doszło, skoro tuż przed tym samym wydarzeniem SOK znajdowała czas i zasoby na sprawdzanie galerii zdjęć u nastolatków.

Co dalej z SOK?

Posłanka Matysiak domaga się od PKP PLK wyjaśnienia podstawy prawnej działań funkcjonariuszy, informacji, czy prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, a także odpowiedzi na pytanie, jakie procedury obowiązują przy zabezpieczaniu podobnych wydarzeń i czy zostaną one zunifikowane. Pyta też o nagrania z monitoringu, które mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć opisanym zdarzeniom.

O odpowiedzi poinformujemy.

Idź do oryginalnego materiału