Fogiel uderza w Mentzena. "Zabrakło konsekwencji"

1 godzina temu

Poseł PiS Radosław Fogiel odniósł się do słów Sławomira Mentzena, który wezwał polityków tej partii, by uważali na swoje wypowiedzi, ponieważ - jak stwierdził - za półtora roku będą prosić wyborców Konfederacji o głosy. - O rety, rety, Sławomir Mentzen się obraża już a priori i straszy, iż zabierze zabawki i piaskownicę - odpowiedział rozbawiony Fogiel.

Polsat News
Radosław Fogiel skomentował słowa Sławomira Mentzena o kampanii Przemysława Czarnka

Jednym z tematów rozmowy był start kampanii Przemysława Czarnka na stanowisko premiera, któremu towarzyszyły hasła typu "OZE-Sroze" i "ETS-sretees". Marcin Fijołek zapytał Radosława Fogla, czy Sławomir Mentzen miał rację, kiedy stwierdził w piątkowym "Graffiti", iż "to jest jakaś piaskownica, którą trzeba obśmiać". Lider Konfederacji zastrzegł również, iż politycy PiS powinni uważać na słowa, ponieważ za półtora roku przyjdą prosić jego wyborców o głosy.

ZOBACZ: "Przez to można przegrać wybory". Ryszard Petru ostrzega koalicję

- O rety, rety, Sławomir Mentzen się obraża już a priori i straszy, iż zabierze zabawki i piaskownicę - odpowiedział Radosław Fogiel. - Mam wrażenie, iż to nie Prawo i Sprawiedliwość intensywnie atakuje Sławomira Mentzena tylko wprost przeciwnie - dodał.

Radosław Fogiel uderza w Sławomira Mentzena. "Odbija się od ściany do ściany"

Zdaniem posła PiS "to Sławomir Mentzen odbija się od ściany do ściany". - Najpierw próbuje wszystkich przekonywać, iż on nie będzie debatować z Czarnkiem, bo to Jarosław Kaczyński wszystkim rządzi, a w cytowanej przez Pana rozmowie mówił, iż on z Jarosławem Kaczyńskim nie będzie rozmawiał i nie widzi w nim partnera. Trochę zabrakło konsekwencji - ocenił.

Wracając do języka startu kampanii kandydata PiS na premiera, Radosław Fogiel przekonywał, iż - z marketingowego punktu widzenia - działa on na korzyść, ponieważ "Przemysław Czarnek w ten sposób sprawił, iż od tygodnia nie robimy nic innego, tylko rozmawiamy o transformacji energetycznej".

Fogiel: Czarnek sprawił, iż rozmawiamy o OZE

Piotr Witwicki zaznaczył z kolei, iż wokół startu kampanii Przemysława Czarnka nie toczy się dyskusja o transformacji energetycznej, ale o tym, iż politycy PiS sami korzystają z fotowoltaiki. - To już jest w ogóle jakiś kompletny absurd - skomentował poseł.

ZOBACZ: Tobiasz Bocheński tłumaczy Przemysława Czarnka. "OZE-sroze to bardzo ładna formuła"

- Kto doprowadził do tego absurdu, iż wy dzisiaj się wstydzicie tego, iż macie - tak jak prof. Czarnek - na dachu swojego domu fotowoltaikę? - zapytał Witwicki. - Ale właśnie nikt się niczego nie wstydzi. To jest element manipulacji - podkreślił Fogiel.

Poseł wskazał, iż manipulacja polega na wrzucaniu do jednego worka indywidualnych decyzji obywateli - na przykład o instalacji fotowoltaiki na dachu własnego domu - z debatą o polityce energetycznej państwa. - Przemysław Czarnek wie z pierwszej ręki, jaka jest dziś cena oddawania prądu do sieci, a jaka - spoiler alert - wyższa cena jego odbierania - mówił. Zdaniem Fogla nie można tego zrównywać z dyskusją o tym, czy odnawialne źródła energii powinny stanowić podstawę polskiego miksu energetycznego.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Tłumy na przygranicznych stacjach. Niemcy masowo tankują w Polsce
Idź do oryginalnego materiału