Flavio Bolsonaro nie uznaje porażki. Ogłosił się prezydentem

1 godzina temu

- Zostałem wybrany na prezydenta - oświadczył Flavio Bolsonaro, który według oficjalnych wyników przegrał wybory w Brazylii z Lulą da Silvą. Po przybyciu wraz z rodziną do Miami polityk oskarżył swoich przeciwników o kradzież wyborów, ale nie przedstawił dowodów. Międzynarodowi obserwatorzy uznali głosowanie za uczciwe.

PAP/EPA/ANDRE BORGES
Flavio Bolsonaro nie uznaje porażki. Ogłosił się prezydentem

- Chcę powiedzieć nie tylko 60 mln moich wyborców, ale całemu narodowi brazylijskiemu, iż zostałem wybrany na prezydenta, a ci przestępcy, którzy skradli wybory, są częścią organizacji przestępczej, jaka ustanowiła tyranię - zadeklarował.

Nie przedstawił dowodów oszustw wyborczych. Według międzynarodowych obserwatorów głosowanie było uczciwe.

Bolsonaro opuścił Brazylię. Nie uznaje zwycięstwa Luli w wyborach

Flavio Bolsonaro podziękował też prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi i prezydentowi Argentyny Javierowi Mileiowi, iż pomogli mu opuścić Brazylię. W Miami on i jego rodzina otrzymali amerykańskie wizy.

Bolsonaro jest w Brazylii objęty kilkoma postępowaniami, dotyczącymi między innymi domniemanego zagranicznego finansowania jego kampanii wyborczej, a także prania pieniędzy i unikania podatków. Nie został o nic oskarżony, ale sąd zakazał mu wyjazdu z kraju, a władze unieważniły jego brazylijski paszport.

Polityk uzasadnił odrzucenie wyników wyborów tym, iż kontrolowany - jak zaznaczył - przez ustępującego szefa państwa Luiza Inacio Lulę da Silvę Najwyższy Trybunał Wyborczy (TSE) przedłużył głosowanie o dwie godziny.

Według danych TSE Lula zdobył niecałe 51,8 proc. ważnych głosów, a Bolsonaro - nieco ponad 48, 2 proc. W liczbach bezwzględnych Lula zwyciężył przewagą około 4,5 mln głosów.

WIDEO: "Instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce ocenił Trumpa
Idź do oryginalnego materiału