– Nie rób tego. Będzie cię to bardzo dużo kosztować – mówi o ewentualnym ataku na Finlandię pułkownik Ari Maatta, podkreślając, iż to właśnie powszechny system poboru i rozbudowana rezerwa sprawiają, iż kraj jest dziś gotowy do obrony.
Trwające manewry „Karelian Sword” pokazują, jak działa fiński model odstraszania.
Finlandia utrzymuje jeden z najbardziej rozbudowanych systemów poboru w Europie, oparty na powszechnej służbie wojskowej i dużej liczbie rezerwistów. Obowiązkowy pobór obejmuje mężczyzn po ukończeniu 18. r.ż., natomiast kobiety mogą zgłaszać się do służby dobrowolnie.
Po zakończeniu szkolenia żołnierze trafiają do rezerwy i regularnie uczestniczą w ćwiczeniach wojskowych.
Jednym z uczestników „Karelian Sword" jest zaledwie 20-letni poborowy, dowódca plutonu czołgów Nuutti Kurikka. Jak powiedział PAP, stojąc na poligonie obok swojego czołgu Leopard, w wojsku spędził ostatnich 300 dni, a do końca służby pozostało mu jeszcze około 20 dni.
Pochodzi z rodziny o tradycjach wojskowych – jego dziadek walczył podczas wojny zimowej lat 1939-1940 w fińskich siłach powietrznych.
– Jestem dowódcą własnego czołgu i trzech innych. Te cztery czołgi stanowią razem pluton. To, iż zostałem jego dowódcą, wynika z tego, iż podczas szkolenia zrobiłem wiele rzeczy dobrze. (...) Ważna jest silna motywacja – powiedział PAP.
JG, PAP

6 godzin temu





