FBK: bliskie Siergieja Ławrowa dostały paszporty ZEA po rosyjskiej inwazji

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: FBK: bliskie Siergieja Ławrowa dostały paszporty ZEA po rosyjskiej inwazji


Według Fundacji Walki z Korupcją Swietłana Polakowa i jej córka Polina Kowalowa otrzymały obywatelstwo Zjednoczonych Emiratów Arabskich w grudniu 2022 roku, już po rosyjskiej napaści na Ukrainę. Śledczy wiążą obie kobiety z Siergiejem Ławrowem. Ujawnienie pokazuje, jak otoczenie kremlowskiej elity zabezpiecza sobie życie poza Rosją.

Dwa paszporty wydane w grudniu 2022 roku

Fundacja Walki z Korupcją, założona przez Aleksieja Nawalnego, podała, iż Swietłana Polakowa uzyskała obywatelstwo Zjednoczonych Emiratów Arabskich 28 grudnia 2022 roku. W dokumentach przyczyną miały być zasługi dla państwa. Jej córka Polina Kowalowa miała otrzymać paszport 17 grudnia tego samego roku na podstawie zatrudnienia.

Informacje opisał niezależny rosyjski portal Meduza, powołując się na ustalenia FBK. Obydwa dokumenty wydano ponad dziewięć miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej napaści na Ukrainę. Wtedy Zachód rozszerzał sankcje wobec rosyjskich władz i osób związanych z Kremlem.

Same informacje o paszportach są ustaleniem Fundacji Walki z Korupcją, nie prawomocnym rozstrzygnięciem sądu. Publicznie dostępne materiały nie zawierają stanowiska Polakowej ani Kowalowej wobec najnowszej publikacji. Przy tak poważnych zarzutach ta granica musi pozostać czytelna.

Związek z Ławrowem opisują śledczy dziennikarze

Relacja Swietłany Polakowej z Siergiejem Ławrowem stała się przedmiotem publikacji śledczych w 2021 roku. Według serwisów Ważnyje Istorii, OCCRP i FBK kobieta pracowała w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych i towarzyszyła ministrowi podczas części podróży. W książkach telefonicznych niektórych osób jej numer miał być zapisany pod nazwiskiem Ławrowa, choć formalnie nigdy go nie nosiła.

Śledztwo OCCRP i Ważnych Historii opisywało należące do Polakowej i jej rodziny nieruchomości w Rosji oraz Wielkiej Brytanii o szacowanej wartości około miliarda rubli. Dziennikarze zestawiali skalę majątku z dochodami wynikającymi z dostępnych rejestrów. Polakowa i rosyjskie MSZ nie odpowiedziały wówczas na pytania OCCRP.

Polina Kowalowa przed rosyjską inwazją mieszkała w Wielkiej Brytanii, studiowała w Imperial College Business School i prowadziła spółki. W 2016 roku, mając 21 lat, nabyła za 4,4 mln funtów prawo do 999-letniej dzierżawy mieszkania w londyńskim Kensington. Po objęciu jej sankcjami wyjechała z Wielkiej Brytanii i podjęła pracę w Dosze.

Brytyjski rząd wpisał Kowalową na listę sankcyjną 24 marca 2022 roku, wskazując na jej powiązanie z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych. Sankcje obejmowały zamrożenie aktywów. To fakt potwierdzony w oficjalnym komunikacie władz w Londynie.

Kreml głosi wyrzeczenia, elity szukają wyjścia

Sprawa ma znaczenie większe niż los dwóch zamożnych kobiet. Siergiej Ławrow od lat reprezentuje państwo, które przedstawia wojnę jako cywilizacyjne starcie z Zachodem i żąda od Rosjan ponoszenia jej kosztów. Jednocześnie osoby opisywane jako bliskie ministrowi korzystały z londyńskich nieruchomości, prywatnych podróży i możliwości osiedlenia się w bogatych państwach Zatoki Perskiej.

Rosyjska propaganda domaga się poświęceń od zwykłych obywateli, podczas gdy otoczenie władzy zabezpiecza majątek i prawo pobytu poza granicami Federacji Rosyjskiej. To mechanizm dobrze znany w państwach autorytarnych. Oficjalny patriotyzm bywa obowiązkiem dla poddanych, a elita zachowuje plan awaryjny.

Polska nie może patrzeć na ten rozdźwięk jak na kremlowską ciekawostkę. Ławrow jest twarzą dyplomacji państwa, które prowadzi wojnę na Ukrainie i regularnie uderza propagandowo w nasz kraj. Gdy rosyjskie wojska atakują Kijów, a Polska podrywa myśliwce, majątki i zagraniczne powiązania ludzi z otoczenia rosyjskiej władzy stają się ważnym elementem nacisku.

Polska potrzebuje konsekwentnej polityki sankcyjnej

Sankcje mają sens wtedy, gdy obejmują rzeczywiste zaplecze reżimu, są oparte na sprawdzonych danych i dają się egzekwować. Potrzebna jest kooperacja służb finansowych, rejestrów spółek oraz państw, przez które rosyjski kapitał próbuje omijać ograniczenia. Same deklaracje nie wystarczą.

Nie oznacza to zgody na dowolne oskarżenia. Każdy przypadek wymaga dowodów i kontroli prawnej. jeżeli jednak najnowsze ustalenia FBK zostaną potwierdzone, pokażą kolejną szczelinę w systemie nacisku na Kreml. Dla Polski stawką jest skuteczność odstraszania Rosji, a nie satysfakcja z podglądania życia jej elit.

Źródło: Fundacja Walki z Korupcją, Meduza, OCCRP, WP Wiadomości, rząd Wielkiej Brytanii.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału