Farmus: Co z tym Okrągłym Stołem?

goniec.net 2 godzin temu

Prezydent Karol Nawrocki wydał decyzję demontażu Okrągłego Stołu i przeniesienia go z Pałacu Prezydenckiego do muzeum. I rozpoczęła się wrzawa. Jedni, ci korzystający z przywilejów, które im obrady Okrągłego Stołu przyniosły w roku 1989 byli i są tą decyzją oburzeni. Ten Okrągły Stół to dla nich świętość i ich zdaniem powinien być w Pałacu Prezydenckim po wsze czasy przypominając o świetności okresu transformacji z komuny – no do czego? Dla tych, którzy krytykują tę decyzję ten Okrągły Stół jest symbolem pokojowego przekazania władzy komunistów – no komu? Ci którzy popierają decyzję demontażu stołu i wyniesienia go z Pałacu Prezydenckiego podkreślają, iż przekazanie władzy i tak zwana transformacja ustrojowa to było przekazanie władzy komunistów postkomunistom, albo też innym zaprzańcom. Dzisiaj wiemy, iż sama transformacja była czasem zawłaszczania za bezcen dóbr po PRL-u. jeżeli popatrzeć na listę osób zasiadających po obu stronach stołu, to żadna z tych stron nie odeszła biedna.

O roku ów, 1989! Strategię negocjacji przygotowywano długo w Magdalence ponad 36 lat temu. Dla niektórych z nas, to tak jakby wczoraj. Ba, to dla wszystkich Polaków było wczoraj, bo te negocjacje ukształtowały zasady rozpadu ówczesnego systemu gospodarczego, politycznego i społecznego. To nie pierestrojka Gorbaczowa doprowadziła do rozpadu komunizmu, ale brutalna rozsypująca się gospodarcza rzeczywistość.
Komunistyczna partia w Polsce dziwnie nazywana – Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą – czyli PZPR, rozwiązała się się w 1989 roku. Zgodnie z obowiązującą ideologią marksizmu i leninizmu, partia ta była awangardą rządzącej klasy robotniczej. Przeczytajcie to ostatnie zdanie jeszcze raz, może po latach uda wam się ten bełkot zrozumieć, bo dla mnie jest on tak abstrakcyjny i bezsensowny jak wtedy,

To partia rządziła niepodzielnie krajem, sterowana ramieniem Moskwy od roku 1948.
42 długie lata… Ci, którym udało się wydostać z tego ‘komunistycznego raju’ (tak jak mnie) sądzili, iż taki rozpad systemu nigdy nie nastąpi. Ale nastąpił. Dlaczego? Bo gospodarka Rosji Sowieckiej się całkowicie załamała. A tym samym gospodarki całego zależnego politycznie i gospodarczo systemu państw zależnych załamały się także. Kto tam wtedy żył to wie. W sklepach była herbata, ocet, dżem z buraków i wódka. Wszędzie wódka. jeżeli nie było z czego zrobić obiadu (bo nic nie było), to można było na pociechę napić się wódki. Takie tradycyjne rozpijanie ludu. Odwieczne. Niestety, choćby tu na emigracji, to niektórym zostało. Łatwo jest kierować nawalonym ludem, któremu nic w głowie tylko żeby się napić, a jeszcze łatwiej takim, któremu w głowie tylko żeby się naćpać. Proste, nie? A przywódcy państw nie tylko nie walczą z dostępnością do narkotyków, ale go ułatwiają. Popatrzcie na ulice Toronto, zobaczycie o czym mówię. Czy prezydent Trump zwycięży w walce z narkoterrosystami?

Zgodnie z tym co powiedział Prezydent Nawrocki, przy Okrągłym Stole, 36 lat temu siedziały różne osoby, reprezentujące różne interesy. Jedni za sprawą siedzenia przy tym meblu, przy Okrągłym Stole, chcieli przenieść wpływy komunistyczne, wpływy polityczne, wpływy partyjne, wpływy finansowe w Polskę, która była w czasie transformacji i miała być Polską suwerenną, niepodległą i demokratyczną. Ci, którzy siadali po jednej stronie Okrągłego Stołu, chcieli sprawić, aby Polska po 1989 r. była hybrydą. Z jednej strony demokracji z drugiej strony systemu i układów systemu komunistycznego. Drudzy siadali z dobrymi intencjami, aby na Okrągły Stół patrzeć jak na punkt strategiczny, pewien taktyczny moment w drodze do tego, aby Polska w istocie w krótkim czasie miała niezależne, wolne, w pełni wolne wybory i by była państwem suwerennym i niepodległym, odciętym od systemu komunistycznego.

Hybryda? Z mojego punktu widzenia to sami chronili swoich. Przed czym? Wystarczy porównać co się działo u sąsiadów. Nie na darmo 2-gą połowę 1989 roku nazwano Jesienią Ludów. To nie tylko w Polsce komunistyczna nomenklatura dążyła do zachowania (po latach możemy powiedzieć z sukcesem) swoich przywilejów i władzy. Od Aksamitnej Rewolucji w Czechosłowacji (rozpadła się na Czechy i Słowację dopiero w roku 1993), po krwawe morderstwo komunistycznego przywódcy Rumunii Nicolae Cascesku i jego żony Eleny (25 grudnia 1989) rozszarpanego przez tłum.

Ci, którzy pozostawali u sterów władz komunistycznych dobrze wiedzieli co się święci. To nie bunt, to krach gospodarczy szykował im gilotynę. I bronili się. Jak mogli. U nas Okrągłym Stołem. I co tu upamiętniać? Że jeszcze raz, jacyś inni, wystrychnęli nas na dudka? A my jak zwykle daliśmy się ograć, bo siedzieliśmy w kącie, czekając aż nas ktoś dostrzeże? Good luck! Długo jeszcze przyjdzie nam czekać.

Jeszcze ciekawiej było też gdzie indziej. Erich Honecker – przywódca komunistycznych Niemiec, nazywanych NRD (Niemiecka Republika Demokratyczna – z demokracją nie mająca nic wspólnego), zbiegł do Moskwy, gdzie poprosił o azyl w ambasadzie Chile. Jednak został wydany Niemcom. Zaczął się jego proces, ale ze względu na zły stan jego zdrowia zwolniono go. Wyjechał do Chile, gdzie już przebywała jego rodzina, i tam zmarł w roku 1994.

U nas przy Okrągłym Stole zasiadali:
• po stronie komunistów PRL: Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Stanisław Ciosek, Aleksander Kwaśniewski.
• po stronie solidarnościowej i społeczeństwa: Lech Wałęsa, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, Adam Michnik, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Lech Kaczyński, Andrzej Stelmachowski, a także liderzy stronnictw politycznych, kościoła katolickiego i ewangelicko-augsburskiego, oraz środowisk naukowych i społecznych: Henryk Samsonowicz, Witold Trzeciakowski, Jerzy Turowicz.

Po latach czyta się to jak nowelę szpiegowską. Czy wszyscy byli szpiegami szpiegującymi przeciwko swoim krajom i narodom? Okrągły Stół był właśnie takim porozumieniem, aby było tak jak było, tylko pod inną nazwą. Tak jak zawierucha 1968 roku była po to aby komunistycznym dzieciom aparatczyków politycznych umożliwić wyjazd na Zachód (i studia w językach zachodnich), tak i ta transformacja miała zagwarantować dziedziczenie klasom uprzywilejowanym, chociażby w dziedziczeniu dóbr materialnych. Po 1989 rozpoczęła się w kraju grabież dóbr post komunistycznych. A także niezliczona ilość naprawdę grubych afer, takich choćby jak: Art B, FOZZ, czy Amber Gold. Ktoś na tym zyskał, ale także ktoś to nie tylko umożliwił, ale i pokierował z ukrycia. A uczestnicy Okrągłego Stołu? Grali niewinnych. A my? Grzecznie czekaliśmy w kącie, aż nas ktoś dostrzeże dając się ponownie ograć.

Alicja Farmus,
Toronto, 12 stycznia, 2026

Idź do oryginalnego materiału