Ziobro powiedział o stanie zdrowia. "Mam niepokojące wyniki"
- Mam niepokojące wyniki badań krwi, ale walczę i jestem dobrej myśli - zapewnia Zbigniew Ziobro w najnowszym wywiadzie. Były minister sprawiedliwości dodaje, że ma w sobie niepokój dotyczący wznowienia choroby nowotworowej, jednak nie zapomina o bieżącej polityce ponownie zabiera głos w sprawie decyzji sądu o braku aresztu za niestawiennictwo przed komisją ds. Pegasusa.

Pod koniec 2023 r. Zbigniew Ziobro wycofał się z polityki, ujawniając, żezmaga się z nowotworem przełyku. Początkowo były minister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy podjął się terapii w Polsce, jednak ostatecznie wybrał leczenie za granicą. Cały czas trwa jego rekonwalescencja, a sam Ziobro - jak deklaruje - nie jest całkowicie zdrowy. Teraz opowiedział o swoich zmaganiach w rozmowie z "Super Expressem".
Zbigniew Ziobro: Jestem zdeterminowany do walki o zdrowie
W najnowszym wywiadzie Ziobro zdecydował się publicznie zadeklarować, że zamierza wrócić do polityki i jasno dał do zrozumienia, że jest to jeden z jego priorytetów.
- Powiedziałem sobie kiedyś, że jeśli nie odzyskam głosu, to nie wrócę do polityki. Po ciężkiej pracy, cierpliwości i ogromnych wysiłkach lekarzy z Polski i Belgii, którym bardzo dziękuję, mogłem odzyskać głos i jestem dalej zdeterminowany do walki o zdrowie - zapowiedział.
Polityk przyznał przy tym, że jego sytuacja nie należy do łatwych, a lekarze wciąż nie mogą przekazać mu jednoznacznie pozytywnych informacji, jednak on stara się nie tracić ducha walki.
- I chociaż czasami bywa ciężko, jak ostatnio, kiedy lekarze polecili mi dodatkowe badania, bo mam niepokojące wyniki badań krwi, to walczę i jestem dobrej myśli. Zawsze jest jednak ten niepokój w sprawie wznowienia choroby nowotworowej - ujawnił.
Ziobro nie trafi do aresztu. Sąd odrzucił wniosek komisji ds. Pegasusa
O Zbigniewie Ziobrze głośno jest ostatnio także z innego powodu niż jego walka z chorobą, a mianowicie sprawy wezwania go przed komisję ds. Pegasusa. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o odrzuceniu wniosku komisji o 30-dniowy areszt dla Ziobry, który miał być karą za uporczywe unikanie złożenia zeznań.
Sąd uznał bowiem, że komisja miała możliwość przesłuchania świadka, ale sama dobrowolnie od tego odstąpiła. W sprawie chodzi o wydarzenia z 31 stycznia, kiedy to Ziobro został zatrzymany i miał zostać doprowadzony, ale zanim to nastąpiło, komisja podjęła decyzję o zakończeniu posiedzenia, choć miała posiadać informacje od Straży Marszałkowskiej i stołecznej policji.
Przewodnicząca komisji ds. Pegasusa Magdalena Sroka zapowiedziała złożenie apelacji.
- Nie zgadzamy się z tą decyzją. Sąd w swoim uzasadnieniu również podkreślił, że zachowanie pana Zbigniewa Ziobro jest niedopuszczalne, że jego postawa, którą prezentował, nie powinna mieć miejsca, natomiast nie uwzględnił wniosku komisji - powiedziała.
Ziobro uważa tymczasem, że decyzja sądu świadczy o "kompromitacji komisji". - Nurzają się w kłamstwach, plączą się o własne kłamstwa, brakuje im oleju w głowie, kiedyś za to wszystko "bekną" i odpowiedzą - grzmi w wywiadzie dla "SE".
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!