W środę 2 kwietnia po godz. 17:00 Donald Tusk poinformował o cyberataku na system informatyczny Platformy Obywatelskiej. „Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad” – napisał szef polskiego rządu na portalu X (dawnym Twitterze – red.). Premier nie ujawnił żadnych szczegółów dotyczących sprawy.
Cyberatak na system informatyczny PO. Gawkowski: Sprawa jest poważna
Głos w sprawie zabrał także Jan Grabiec, którego słowa cytuje Polska Agencja Prasowa. Jak przekazał szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, atak cybernetyczny na system informatyczny Platformy Obywatelskiej „polegał na próbie przejęcia kontroli nad komputerami pracowników partii i sztabu wyborczego”.
„Służby państwa intensywnie pracują w związku z incydentem cyberbezpieczenstwa dotyczącym PO. Sprawa jest poważna i o wszystkich szczegółach będziemy informowali na bieżąco” – skomentował z kolei minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
W niedawnym wywiadzie dla „Wprost” Krzysztof Gawkowski podkreślał, że „ingerencja w polskie wybory przez inne państwa jest nielegalna w jakiejkolwiek formie”. – Jako resort cyfryzacji współdziałamy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która prowadzi już swoje audyty w Krajowym Biurze Wyborczym. Wzmocniliśmy nadzór nad dezinformacją i nielegalnymi treściami w internecie. Włączyliśmy w to wszystkie komitety wyborcze. Rozpoczęliśmy też procesy koordynacji z platformami społecznościowymi w kwestii szybkiej weryfikacji oraz usuwania z ich przestrzeni informacji nieprawdziwych – mówił minister cyfryzacji.
– Widzimy bardzo dużą intensyfikację różnego rodzaju działań ze strony rosyjskiej i białoruskiej. Rosja wypowiedziała nam wojnę w cyberprzestrzeni i toczy się ona od dłuższego czasu, coraz bardziej się nasilając, między innymi w kategorii szukania podatności w administracji samorządowej, w instytucjach samorządowych, ale również dezinformacji – dodawał polityk.
Czytaj też:
„Odpalony” Trzaskowski i „robotyczny” Nawrocki. To zdradza ich mowa ciałaCzytaj też:
Protest posłów PiS przeciwko inwestycji rządu PiS. „Biją się o głosy z Konfederacją”