Donald Trump walczy z botami używanymi do zawyżania cen biletów na koncerty

Prezydent USA Donald Trump idzie na wojnę z „konikami” wykorzystującymi boty do masowej odsprzedaży biletów na koncerty po zawyżonych cenach. Dekret, który podpisał Trump w asyście Kid Rocka, nie wnosi jednak wiele nowego – ma na celu surowe egzekwowanie istniejącej od 2016 r. ustawy BOTS.

Publikacja: 01.04.2025 14:58

Donald Trump i Kid Rock w Gabinecie Owalnym

Donald Trump i Kid Rock w Gabinecie Owalnym

Foto: AFP

Donald Trump zabrał się za jedno z największych utrapień amerykańskich miłośników muzyki na żywo. Mowa o osobach, które w zawrotnym tempie wykupują hurtowo bilety na koncerty za pomocą botów po to, by odsprzedać je po mocno zawyżonych cenach. Sprawia to, że dostęp do wydarzeń robi się dla wielu fanów niedostępny.

W poniedziałek prezydent USA podpisał dekret, który ma przeciwdziałać takim praktykom. Trumpowi w Gabinecie Owalnym towarzyszył amerykański raper Kid Rock, który podkreślił, że potrzebne jest odpowiednie ustawodawstwo ograniczające zakupy biletów na koncerty, tak aby fani mogli je nabyć w uczciwych cenach. Tym razem amerykańskiemu prezydentowi nie przeszkadzał nieformalny ubiór gościa w Białym Domu – muzyk miał na sobie krzykliwy strój z patriotycznymi akcentami, kapelusz i okulary przeciwsłoneczne.

Nieuczciwa sprzedaż biletów na koncerty w USA. Co zmienia dekret Donalda Trumpa?

Czy Donald Trump faktycznie dokona głębokiej reformy amerykańskiego przemysłu muzycznego? Niezupełnie. Dekret podpisany przez prezydenta nie wprowadza bowiem nowych rozwiązań, zakłada jedynie – bądź aż – „surowe egzekwowanie” ustawy Better Online Ticket Sales (BOTS) wprowadzonej w 2016 roku.

Czytaj więcej

Awantura o ceny biletów na koncerty. Ticketmaster ustępuje po proteście artysty

Zgodnie z informacją prasową Białego Domu, dokument nakazuje sekretarzowi skarbu Scottowi Bessentowi i prokurator generalnej Pam Bondi zapewnienie, że spekulanci biletów w pełni przestrzegają przepisów Urzędu Skarbowego (IRS) i innych obowiązujących przepisów prawa. Dekret wymaga również od Federalnej Komisji Handlu współpracy z prokuratorem federalnym mającej na celu skuteczne egzekwowanie przepisów dotyczących konkurencji w branży koncertowej i rozrywkowej.

USA nie radzą sobie z botami podbijającymi ceny biletów. Głośnym przykładem „Eras Tour” Taylor Swift  

Dotychczas amerykańskie władze nie radziły sobie w walce z „konikami” w branży muzycznej. Jednym z głośniejszych przykładów była trasa koncertowa Taylor Swift „Eras Tour” w latach 2023-2024, która okazała się najbardziej dochodową i najczęściej uczęszczaną trasą w historii muzyki na świecie. Boty masowo wykupiły gros biletów na amerykańskie koncerty słynnej wokalistki jeszcze na etapie przedsprzedaży, co doprowadziło do drastycznych skoków cen na rynku wtórnym. W efekcie wielu amerykańskim fanom bardziej opłacała się nawet podróż do Europy na koncert gwiazdy pop (wraz z cenami biletów lotniczych i zakwaterowania) niż udział w wydarzeniu w USA.

Czytaj więcej

Taylor Swift i dobra karma jej fanów. Ticketmaster próbuje wyjść z afery z twarzą

Jak przypomina agencja Reutera, Departament Sprawiedliwości i dziesiątki stanowych prokuratorów generalnych pozwały w ubiegłym roku Live Nation Entertainment (LYV.N) i jej jednostkę sprzedaży biletów, Ticketmastera, za rzekome monopolizowanie rynków w krajowym przemyśle koncertów na żywo w sposób szkodliwy dla artystów i fanów. Jak dotąd nic się jednak w tej kwestii nie zmieniło.

Nie dziwi zatem fakt, że po tego typu przeżyciach, jak podczas „Eras Tour”, wielu Amerykanów jest sceptycznie nastawiona do reformy Trumpa. Krytycy wskazywali w mediach społecznościowych na brak konkretów, w jaki sposób prezydent chce skutecznie wyegzekwować prawo, skoro przez tyle lat organy władzy nie potrafiły rozwiązać problemu.

Świat się zmienia

Czytaj to co naprawdę ma znaczenie
już za 99 zł rocznie

SUBSKRYBUJ

Donald Trump zabrał się za jedno z największych utrapień amerykańskich miłośników muzyki na żywo. Mowa o osobach, które w zawrotnym tempie wykupują hurtowo bilety na koncerty za pomocą botów po to, by odsprzedać je po mocno zawyżonych cenach. Sprawia to, że dostęp do wydarzeń robi się dla wielu fanów niedostępny.

W poniedziałek prezydent USA podpisał dekret, który ma przeciwdziałać takim praktykom. Trumpowi w Gabinecie Owalnym towarzyszył amerykański raper Kid Rock, który podkreślił, że potrzebne jest odpowiednie ustawodawstwo ograniczające zakupy biletów na koncerty, tak aby fani mogli je nabyć w uczciwych cenach. Tym razem amerykańskiemu prezydentowi nie przeszkadzał nieformalny ubiór gościa w Białym Domu – muzyk miał na sobie krzykliwy strój z patriotycznymi akcentami, kapelusz i okulary przeciwsłoneczne.

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Biznes
Kolumbia woli szwedzkie myśliwce od francuskich i amerykańskich
Biznes
Ruszyła fala europejskiego bojkotu towarów z USA
Biznes
Koreańczycy też wciąż walczą o polski kontrakt na okręty podwodne
Biznes
Elon Musk stracił 11 mld dolarów na cłach Trumpa. Ale to nie jest rekord
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Biznes
Trump sprzedaje „złote karty” bogatym. Rosjanie ustawiają się w kolejce