Sąsiad Rosji się zbroi. Kupuje system od nowego członka NATO

Szwedzki koncern Saab podpisał umowę z łotewskim ministerstwem obrony na dostawę systemu obrony powietrznej RBS-70 NG o wartości 2,1 mld koron szwedzkich. Przedstawiamy, co potrafi sprzęt ze Skandynawii.

Poligonowe strzelanie systemu RBS-70 NG.
Poligonowe strzelanie systemu RBS-70 NG.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | � Saab AB

Wartość kontraktu na system RBS-70 NG wynosi 2,1 mld koron szwedzkich, a dostawy zaplanowano na lata 2026-2030. Umowa obejmuje - poza wyrzutniami - zapasy pocisków oraz pakiet szkoleniowy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

HUAWEI MatePad Pro 13.2" PaperMatte Edition zachwyca możliwościami

RBS-70 NG — rozwojowa wersja unikatowej broni ze Szwecji

System RBS-70 ma swoje korzenie w latach 70. XX wieku, kiedy to szwedzki przemysł obronny pełniący rolę strażnika neutralności kraju opracował samodzielnie adekwatne rozwiązanie. Po latach intensywnych prac sprzęt został wprowadzony do użytku w 1979 r.

Szwedzka broń wyróżnia się zastosowaniem systemu naprowadzania za pomocą wiązki laserowej, co odróżnia ją od innych kompleksów, które korzystają z sensorów działających w podczerwieni lub ultrafiolecie. Nie jest to idealna opcja dla broni przeciwlotniczej, ale ma też swoje zalety.

Największą zaletą tej metody naprowadzania jest odporność na aktywność systemów walki elektronicznej oraz kontrśrodki w postaci m.in. flar przy zachowaniu niskich kosztów produkcji. Wadą jest natomiast konieczność ciągłego naprowadzania pocisku na cel aż do chwili trafienia, co może być trudne przy szybko poruszających się obiektach. Wiązka lasera może być też wykryta przez systemy obronne celu.

Warto jednak zaznaczyć, że Szwedzi opracowali system wspomagający śledzenie celu, co znacznie ułatwia strzelanie do szybkoporuszających się obiektów. Ponadto strzelec ma do dyspozycji celownik z kamerą termowizyjną.

RBS-70 NG - to nie tylko bat na lotnictwo

Plusem systemu RBS-70 NG też jest możliwość atakowania celów naziemnych w postaci np. transporterów opancerzonych, co nie jest możliwe w przypadku większości obecnych pocisków przeciwlotniczych.

Pozwala na to głowica bojowa o masie 1,1 kg. Jest ona konstrukcją kumulacyjno-odłamkową zdolną także przebić pancerz pojazdów opancerzonych. Na czołgi będzie ona za słaba, ale na lżejsze pojazdy w pełni wystarczy, co zapewnia szerokie możliwości wykorzystania.

Znajduje się ona w pocisku osiągającym prędkość około Mach 2 (2450 km/h), mogącym zwalczać cele na dystansie do 9 km i na pułapie do 5 km. System ten jest wykorzystywany przez różne kraje, w tym Kanadę, Litwę i Ukrainę. Broń ma już na koncie parę zestrzeleń nowoczesnych rosyjskich śmigłowców Ka-52 Aligator.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (1)