Te przeklęte negocjacje
  • Paweł LisickiAutor:Paweł Lisicki

Te przeklęte negocjacje

Dodano: 
Delegacje USA i Ukrainy podczas rozmów w Arabii Saudyjskiej
Delegacje USA i Ukrainy podczas rozmów w Arabii Saudyjskiej Źródło: Wikimedia Commons
W RZECZY SAMEJ | Obserwując ogół zachodnich, liberalnych mediów, które komentują przebieg rozmów pokojowych na Ukrainie, mam dziwne wrażenie, jakby cytowani przez nie eksperci i znawcy robili wszystko, co tylko możliwe, by udowodnić, iż muszą się one zakończyć fiaskiem.

Nic dziwnego, skoro te same media i ci sami eksperci od trzech lat konsekwentnie powtarzają, że jedyną przyczyną wojny na Ukrainie są ekspansjonistyczne dążenia Kremla, że Ukraina broni Europy przed Rosją i że ta musi w końcu napaść na Europę.

Jak zatem tłumaczą oni spotkania przedstawicieli amerykańskiej administracji z Rosjanami? Większość przedstawia Donalda Trumpa i jego otoczenie trochę tak, jak dawniej pisano o dzikusach z buszu. Nie znają się, nie rozumieją, są naiwni, ulegają propagandzie, dają się wykiwać i oszukać, przejmują kremlowską narrację, są niedoświadczeni itd., itp. Ot, głuptaski, które przypadkiem dostały do ręki prawdziwe narzędzia wielkiej polityki i teraz nie wiedzą, co mają z nimi zrobić. Każde potencjalne porozumienie musi być zatem podejrzane, dwuznaczne, wątpliwe.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także