Ruszyły zdjęcia do kolejnej odsłony hitowego włoskiego serialu opowiadającego o działalności neapolitańskiej mafii Camorra. Tym razem twórcy skupią się na początkach przestępczej organizacji. Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm dotyczący powstania nowej części. Na ulicy San Gregorio Armeno, znanej z pracowni tworzących słynne na cały świat szopki, rozbrzmiewają głosy protestu.
"Gomorra" to włoski serial telewizyjny oparty na książce Roberto Saviano o tym samym tytule, który zadebiutował w 2014 roku. Teraz ruszają zdjęcia do kolejnej odsłony produkcji, która skupi się na początkach działalności mafii.
Serial "Gomorra. Początki" będzie kręcony w Neapolu, co wywołało oburzenie wśród członków różnych stowarzyszeń społecznych przez przedstawienie miasta jako miejsca zdominowanego przez mafijne klany, przemoc i zło. Następnie do akcji włączyli się twórcy sztuki szopkarskiej, którzy na ulicy San Gregorio Armeno, odwiedzanej rocznie przez setki tysięcy turystów, wywiesili transparenty z hasłami "Neapol taki nie jest" i "Neapol świata sztuki ma was dosyć".
W wydanym oświadczeniu szopkarze podkreślili, że nadszedł czas, aby powiedzieć "dość" przedstawianiu Neapolu wyłącznie przez pryzmat przestępczości. "Musimy chronić to miasto, opowiadać o tym, jakie jest naprawdę; to stolica kultury, która dała światu artystów, myślicieli, rzemieślników, intelektualistów" - czytamy w oświadczeniu.
Protestujący zaznaczają, że tożsamość Neapolu nie może być dłużej zniewalana przez komercyjną logikę, która podsyca stereotypy. Zdecydowanie odrzucają wypaczony wizerunek miasta, kreowany przez serie filmowe od wielu lat. "Neapol to nie 'Gomorra'. Neapol to kultura. Neapol to historia. Neapol to sztuka" - podkreślają.
Lokalne media informują, że protesty cieszą się szerokim poparciem również wśród mieszkańców Neapolu.