INNPoland_avatar

Na stacjach paliw koniec obniżek. Ceny w górę tuż przed długim weekendem

Paweł Orlikowski

29 maja 2023, 11:40 · 3 minuty czytania
Niespełna miesiąc do wakacji, a najbliższy długi weekend już za półtora tygodnia. Dla kierowców nie mamy dobrych wieści – ceny idą w górę. Na stacjach pierwsze podwyżki od 5 tygodni.


Na stacjach paliw koniec obniżek. Ceny w górę tuż przed długim weekendem

Paweł Orlikowski
29 maja 2023, 11:40 • 1 minuta czytania
Niespełna miesiąc do wakacji, a najbliższy długi weekend już za półtora tygodnia. Dla kierowców nie mamy dobrych wieści – ceny idą w górę. Na stacjach pierwsze podwyżki od 5 tygodni.
Ceny paliw znowu w górę. Po ile benzyna, a po ile diesel? Fot. unsplash.com/@dpreacherdawn
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

24 czerwca br. zaczną się wakacje, ale jeszcze wcześniej, bo już 8 czerwca, Boże Ciało i długi weekend. Dla wielu osób to czas wyjazdów, a że inflacja szaleje, to przeliczamy każdy kilometr na złotówki. Analitycy nie mają dobrych informacji – będzie drożej.


"Notowane w ostatnich kilkunastu dniach podwyżki na rynku hurtowym znajdują w końcu swoje przełożenie w sprzedaży detalicznej. To oznacza, że po raz pierwszy od 5 tygodni obserwujemy wzrost cen benzyny, a w przypadku oleju napędowego ostatnie podwyżki cen na stacjach miały miejsce w styczniu tego roku" – czytamy w komentarzu BM Reflex przygotowanym przez Urszulę Cieślak oraz Rafała Zywerta.

W tym tygodniu (od 29 maja br.) ceny paliw kształtują się następująco (w stosunku do cen z 18.05.2023):

  • benzyna bezołowiowa (Pb 95) kosztuje średnio 6,51 zł/l (wzrost o 4 gr/l ),
  • bezołowiowa 98 kosztuje 7,10 zł/l (drożej o 3 gr/l),
  • olej napędowy kosztuje 6,09 zł/l (podwyżka o 3 gr/l).
  • za autogaz płacimy średnio 2,95 zł/l, co oznacza obniżkę cen o 3 grosze na litrze.
Czytaj także: https://innpoland.pl/194357,pulapka-populizmu-dr-dudek-wszyscy-obiecuja-nikt-nie-liczy-kosztow

Dalsze wzrosty cen paliw

"Na przełomie maja i czerwca spodziewamy się dalszego wzrostu średnich cen Pb i diesla na stacjach" – czytamy w komentarzu paliwowym BM Reflex.

"Kluczowe dla dalszego kierunku zmian będą zmiany na rynku ropy, a te w największym stopniu mogą być uzależnione od decyzji OPEC+ w kwestii ustalenia nowych celów produkcyjnych i osiągniecia porozumienia dotyczącego pułapu zadłużenia USA" – dodają analitycy.

Ceny kontraktów na ropę naftową

Ropa naftowa na rynku jest coraz droższa. Ceny lipcowej serii kontraktów na ropę naftową Brent zakończyły ubiegły tydzień na poziomie 76,30 USD/bbl, czyli 0,8 USD/bbl drożej niż przed tygodniem.

"Rynek obecnie spekuluje na temat dalszych ruchów OPEC+. Saudyjski minister energii w trakcie forum ekonomicznego w Katarze ostrzegł spekulantów sprzedających ropę naftową. Wicepremier Rosji w wywiadzie udzielonym rosyjskiej telewizji Rossija 24 poinformował z kolei, że nie spodziewa się żadnych nowych decyzji w trakcie najbliższego spotkania OPEC+ zaplanowanego na 3-4 czerwca" – czytamy.

Rosyjska ropa Urals FOB Rotterdam kosztuje obecnie około 53 USD/bbl. Na europejskim rynku ARA po trzech tygodniach wzrostu zapasy diesla i oleju opałowego na spadły 6,3 proc. W dalszym ciągu jest to jednak poziom 57 proc. wyższy w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Czytaj także: https://innpoland.pl/194372,co-to-jest-glapobus-nowa-kampania-nbp-na-ulicach-warszawy

2015 kontra 2023. Tak za PiS-u zmieniły się ceny

Kilogramowy bochenek chleba za 4,40 zł, litr mleka za 2,87 zł i 4,65 zł za litr benzyny. Tyle płaciliśmy jeszcze w 2015 roku. Łezka się w oku kręci? To oficjalne dane, pokazane właśnie przez Główny Urząd Statystyczny, o czym wcześniej informowaliśmy w INNPoland.

GUS opublikował raport "Polska w liczbach 2023". Znajdziemy w nim porównanie średnich cen kilku podstawowych produktów w 2015 r., gdy obecna opozycja oddawała władzę, ze stawkami w 2022 r., gdy od kilku lat rządzi PiS.

Z danych wynika, że za rządów PiS cena chleba poszła w górę o prawie 90 proc., benzyny o ponad 43 procent. O jedną trzecią więcej płacimy za mleko czy kawę. O jedną piątą więcej za wodę, piwo czy jabłka.

To nie wszystko, bo dane GUS uwidaczniają, że w wielu przypadkach spożycie produktów żywnościowych na osobę zmalało. To oznacza, że konsumujemy mniej niż przed laty, bo nas nie stać.