Ewakuacje z Dubaju. Kanadyjczycy wracają do domu

bejsment.com 1 dzień temu

Aqlima Amini ze łzami w oczach wita swoją rodzinę po przylocie z Dubaju na lotnisko Pearson w Toronto.

Na lotnisku Pearson w Toronto rodziny z kwiatami i balonami witały Kanadyjczyków wracających z Bliskiego Wschodu. Coraz więcej obywateli kraju opuszcza region w związku z trwającą wojną między Iranem, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

Pasażerowie przylatujący z Dubaju mówili o ogromnej uldze po powrocie do Kanady, ale także o strachu, który towarzyszył im w ostatnich dniach konfliktu.

Camille Brown, mieszkanka Toronto, która przyleciała z mężem i trójką dzieci, opowiedziała, iż jej rodzina mieszkała w Dubaju w pobliżu bazy lotniczej będącej celem irańskich ataków odwetowych.

— Dom się trząsł. To było najstraszniejsze przeżycie w moim życiu — powiedziała.

Kobieta wspominała, iż w pierwszych dniach po rozpoczęciu wojny panował chaos i niepewność. Jej rodzina nocowała w salonie, z dala od okien, aby zwiększyć bezpieczeństwo podczas alarmów rakietowych.

Brown przyleciała do Kanady samolotem linii Emirates, na którym rząd Kanady zarezerwował część miejsc dla obywateli opuszczających region. Podkreśliła jednak, iż jej rodzinie udało się zdobyć bilety dopiero dzięki pomocy bliskich w Kanadzie.

Inni podróżni również opowiadali o napiętej sytuacji w Dubaju. Barb i Bob McBean relacjonowali, iż z hotelu na sztucznej wyspie Palm Jumeirah widzieli przechwytywane w powietrzu rakiety i drony.

— Wybuchały tuż przed naszymi oczami — powiedział Bob McBean.

W pierwszych dniach wojny mieszkańcy Dubaju otrzymywali na telefony alerty ostrzegające przed zagrożeniem i wzywające do pozostania w domach oraz trzymania się z dala od okien.

Kanadyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, iż nie ma dotąd informacji o rannych lub zabitych obywatelach Kanady w związku z konfliktem. Rząd zapowiedział także rezerwację kolejnych miejsc na lotach opuszczających region, aby umożliwić powrót setkom Kanadyjczyków.

Idź do oryginalnego materiału