Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Radosław Sikorski wystąpił z żądaniem

2 godzin temu

- Żądamy, aby tanie linie lotnicze też wzięły odpowiedzialność za swoich pasażerów i to zarówno te operujące z Polski, jak i te operujące z Bliskiego Wschodu - powiedział wicepremier, szef MON Radosław Sikorski. Wcześniej odbyło się międzyresortowe spotkanie koordynacyjne w związku z ewakuacją Polaków.

PAP/Radek Pietruszka
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski o sytuacji na Bliskim Wschodzie

Wicepremier, szef MON Radosław Sikorski wraz z wiceministrem obrony narodowej Cezarym Tomczykiem i szefem resortu sportu i turystyki Jakubem Rutnickim wzięli w sobotę udział w konferencji prasowej, która odbyła się zaraz po międzyresortowym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Sikorski podkreślił, iż omówione zostały kwestie bezpieczeństwa w regionie objętym działaniami wojennymi. Przekazał, iż ma dwie informacje - "dobrą i złą". - Prezydent Iranu zapowiedział, jakoby Iran miał przestać atakować kraje Zatoki Perskiej. Niestety nasi przedstawiciele jeszcze tego nie potwierdzają, bo zdaje się, iż ta zapowiedź jest po pierwsze warunkowa, a po drugie - nierealizowana. W niektórych krajach przez cały czas lecą drony i wybuchają rakiety - przekazał.

- Przedyskutowaliśmy sytuację naszych rodaków na Dalekim Wschodzie - podkreślił wicepremier, tłumacząc, iż Polacy utknęli w tamtym regionie z powodu blokady bliskowschodnich hubów przesiadkowych.

Ewakuacja Polaków. Radosław Sikorski z żądaniem do linii lotniczych

W trakcie konferencji szef polskiej dyplomacji zwrócił się ze decydowanym apelem do przewoźników. - Żądamy, aby tanie linie lotnicze też wzięły odpowiedzialność za swoich pasażerów i to zarówno te operujące z Polski, jak i te operujące z Bliskiego Wschodu - powiedział.

ZOBACZ: Kolejne polskie samoloty lecą na Bliski Wschód. Trwa ewakuacja

Wypowiedź Sikorskiego w tej sprawie uzupełnił wiceszef MON, który podkreślił, iż rząd ma "różnego rodzaju metody, żeby również od linii, które nie są typowo nie są liniami polskimi, wymagać odpowiedzialności za swoich pasażerów". - Szczególnie za naszych obywateli, bo to jest po prostu element funkcjonowania tych linii - podkreślił Tomczyk.

Bliski Wschód. Rząd wysyła samoloty. "Jesteśmy w ciągłej gotowości"

W sobotę rano Dowództwo Operacyjne RSZ informowało, iż o godz. 6:30 z bazy lotnictwa transportowego sił powietrznych w Warszawie wystartowały do Rijadu dwie maszyny.

"Loty realizowane są w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód, którego zadaniem jest wsparcie operacji ewakuacji obywateli Rzeczypospolitej Polskiej z rejonu Bliskiego Wschodu" - podano.

W trakcie konferencji Rutnicki przekazał, że według danych z godz. 11 w sobotę do Polski, 32 lotami, wróciło 6058 osób.

ZOBACZ: Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Jest podpis prezydenta

Zapowiedział też, iż w sobotę w godzinach "wieczorno-nocnych" z Rijadu (Arabia Saudyjska) do Polski ma wrócić kolejnych około 290 polskich obywateli. W ich ewakuacji biorą udział dwa samoloty wojskowe i jeden PLL LOT.

- Jesteśmy w ciągłej gotowości, każdego dnia analizujemy sytuację i podejmujemy decyzje na bieżąco, o ile chodzi o kolejne loty ewakuacyjne - podkreślił szef MSiT i dodał, iż następne rejsy - z wykorzystaniem samolotów wojskowych i LOT-u - przygotowywane są na poniedziałek.

Rutnicki dodał, iż wielu polskich obywateli czeka na możliwość powrotu z kierunków azjatyckich. Przekazał, iż od 11 marca ruszą dodatkowe połączenia z Bangkokiem. - W miarę możliwości dokładamy (kolejne loty - red.) do tej siatki połączeń - zadeklarował.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Polacy wracają z Bliskiego Wschodu. Chaos i panika na lotniskach
Idź do oryginalnego materiału