Europosłowie z komisji obrony w MESKO i „Łuczniku”

1 godzina temu
Zdjęcie: euro


Przybywający od poniedziałku w Polsce europosłowie z komisji bezpieczeństwa i obrony odwiedzili zakłady zbrojeniowe w Radomiu i Skarżysku-Kamiennej. – SAFE pozwala na rozwój przemysłów obronnych; rozważana jest jego kolejna odsłona – mówił lider delegacji Nicolás Pascual de la Parte z Hiszpanii.

Delegacja komisji SEDE Parlamentu Europejskiego odwiedziła Polskę, by – jak informuję służby prasowe PE – „ocenić gotowość obronną wschodniej flanki”. Deputowani spotkali się m.in. z posłami zasiadającymi w sejmowej komisji obrony, a także odwiedzili jednostkę wojskową w warszawskiej Wesołej i polskie zakłady zbrojeniowe – m.in. zakłady MESKO w Skarżysku-Kamiennej, gdzie produkuje się cieszące się coraz większą popularnością w Europie przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, a także radomską Fabrykę Broni „Łucznik”, gdzie produkowane są m.in. karabinki Grot, stające się w tej chwili podstawowym uzbrojeniem polskich żołnierzy.

Także we wtorek Państwa członkowskie UE ostatecznie zatwierdziły plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. Na polskiej liście znalazło się 139 projektów. Łącznie Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek. Decyzja ta kończy proces zatwierdzania polskiego planu przez UE. W kolejnym kroku między Polską a Komisją Europejską zostaną zawarte dwie umowy: pożyczkowa i inwestycyjna. Wówczas KE przystąpi do wypłaty płatności zaliczkowych. Polska zaliczka będzie opiewać na 6,6 mld euro.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Sejmie, ktore odbyło się we wtorek po południu, Nicolás Pascual de la Parte z grupy EPP, lider delegacji, podkreślił, iż na forum unijnym rozważana jest już kolejna odsłona programu SAFE, a w najbliższych miesiącach ruszą także negocjacje ws. nowych wieloletnich ram finansowych UE, które obejmą okres od 2027 do 2034 roku. Polityk podkreślił też, iż W UE funkcjonują też już inne fundusze, w tym np. na rozwój konkurencyjność czy poprawę mobilności wojskowej w krajach UE, a ogółem Unia przeznacza coraz więcej pieniędzy na bezpieczeństwo.

Jak wskazał, w nowych wieloletnich ramach finansowych w budżecie UE może zostać przewidziane choćby 5 razy więcej pieniędzy na cele związane z bezpieczeństwem i obronnością niż w poprzednich. De la Parte zwrócił też uwagę na znaczenie rozwoju funduszu Horizon Europe, w ramach którego dofinansowywane są badania i rozwój w krajach UE, także w obszarze tzw. technologii podwójnego zastosowania.

Hiszpański europarlamentarzysta podkreślił jednak, iż państwa UE i ich przemysły zbrojeniowe potrzebują integracji – np. jeżeli chodzi o współpracę w rozwijaniu nowych technologii – „nie mogą być tylko sumą 27 rynków”. Jak podkreślał, „europejskie bezpieczeństwo nigdy nie było tak zagrożone jak teraz”, dlatego Europa potrzebuje szybkiego rozwoju własnych zdolności obronnych.

De la Parte zaznaczył jednocześnie, iż „Polska daje przykład Europie”, w krótkim tempie zwiększając swoje wydatki na obronność i bezpieczeństwo do 5 proc. PKB.

Polscy europosłowie Michał Szczerba i Marta Wcisło nawiązywali natomiast do wątpliwości zgłaszanych przez polską opozycję ws. programu SAFE i ustawy pozwalającej na jej wdrożenie. Szczerba stwierdził, iż po wizycie w polskich zakładach nie ma wątpliwości, iż są one gotowe do dużych inwestycji i realizacji dużych zamówień, a także do rozwoju eksportu – a na to, jak przekonywał, pozwolą środki z SAFE.

Celem SAFE jest nie tylko wzmocnienie zdolności obronnych państw UE, ale także doinwestowanie ich przemysłów obronnych. Dlatego program dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.

Jeśli państwo uczestniczące w SAFE zamierza złożyć zamówienie w krajach trzecich na bardziej zaawansowane systemy – np. obrony powietrznej i przeciwrakietowej – to taki projekt musi spełniać dodatkowo bardziej rygorystyczne warunki, np. zapewniona będzie musiała być możliwość modyfikowania w razie potrzeby sprzętu bez ograniczeń.

Co do zasady projekty finansowane z SAFE mają być realizowane w ramach wspólnych zamówień z udziałem co najmniej jednego państwa UE lub Ukrainy. Przewidziano jednak czasowy wyjątek od tej reguły, w ramach którego możliwe jest finansowanie nie tylko projektów wspólnych, ale także już rozpoczętych i realizowanych na zamówienie jednego państwa członkowskiego. Ma to wspomóc terminową dostawę kluczowych zasobów.

W programie pożyczkowym będzie mogła brać udział też Ukraina, co ma dodatkowo wzmocnić potencjał jej przemysłu zbrojeniowego i wspomóc ją w wojnie obronnej z Rosją. Zgodnie z planami przedstawionymi przez stolice 15 z 19 państw członkowskich biorących udział w SAFE planuje realizować projekty zbrojeniowe wspólnie z Ukrainą; taki plan ma również Polska.


Idź do oryginalnego materiału