62. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa (MSC) pokazała, iż liberalny porządek międzynarodowy jest aktywnie demontowany. Pytanie nie brzmi już, czy porządek ten ulega erozji, ale czy Europa jest gotowa działać w świecie zdefiniowanym przez siłę, interesy i mierzalne możliwości. Z perspektywy państw bałtyckich ta zmiana jest spóźniona.
***
Monachium jasno wyraziło to, co wielu Europejczyków wciąż woli formułować grzecznie. Wkroczyliśmy w erę, w której polityka zagraniczna jest przeformułowywana zgodnie z logiką interesów narodowych. Ta logika istniała od zawsze, ale zapomnieliśmy, jak w jej ramach mówić i działać.
Tak, Europa przygotowywała się do niej. adekwatnie od lat. Ale teraz pytanie brzmi, kiedy zostanie wdrożona. Działania następują dopiero po jasnym sformułowaniu interesu narodowego.
„To przemysł obronny, głupcze”
Ta zmiana nie oznacza zapomnienia o NATO ani Unii Europejskiej. Oznacza przeformułowanie naszych celów w ramach tych formatów. Formaty wielostronne i dobra wola UE mogą przez cały czas działać wewnętrznie, ale globalnie Europa chce być aktorem geopolitycznym. Wymaga to wyraźniejszego przywództwa i mandatu, który będzie rozpoznawalny poza brukselskimi salami konferencyjnymi. Oznacza to, iż tylko rzeczywista realizacja może poprzeć rozmowy o naszym wspólnym potencjale.
Nie ma drogi na skróty do bezpieczeństwa. Praktyczne rozwiązania dotyczące środowiska cyfrowego i bazy technologicznej Europy nie są kwestiami pobocznymi, ale warunkiem wstępnym strategicznej autonomii i potencjału. Bez gospodarki będzie to niemożliwe.
Dlatego najważniejsza debata dotyczy nie tylko wydatków, ale także zdolności produkcyjnych Europy.
Oczywiście zmiana kultury strategicznej jest wyraźnie widoczna w krajach takich jak Niemcy. Ale gdzie indziej – a zwłaszcza w Brukseli – prawie nikt nie mówi o konkretnych działaniach, które oddzieliłyby Europę od USA. To decyzje, które wzmocniłyby nasze zdolności obronne i pozwoliłyby nam stać się partnerem równym Ameryce.
Bałtycki model odporności
Odstraszanie jest proste w teorii i wymagające w praktyce. Zapewnienie Rosji, iż koszty przewyższą korzyści, oznacza bycie przygotowanym. W krajach bałtyckich, których wielkość nie dorównuje Rosji pod względem równowagi sił materialnych, gotowość ta ma charakter nie tylko rządowy, ale i społeczny.
Odporność buduje się poprzez szkoły, społeczności i przedsiębiorstwa. Małe i średnie przedsiębiorstwa przygotowują się na różnego rodzaju kryzysy. Budowane są granice. Budowana jest obrona powietrzna. Wciąż jest wiele do zrobienia, ale postęp można zmierzyć.
Pozwólcie, iż podkreślę tę kwestię. Europa musi więcej mówić o wymiernych rezultatach – nie tylko o strategicznych wizjach i dobrej woli.
Niemcy uspokajają, ale polityka produkcyjna nie pozostanie przyjazna
W tej chwili kraje bałtyckie czują się spokojne w stosunku do Niemiec, przede wszystkim dlatego, iż postęp w sposobie myślenia jest fundamentalny dla wszelkich praktycznych działań. Szybkość wdrażania decyzji w życie pozostaje problemem, ale głębszym zmartwieniem jest długoterminowa konkurencja między ugruntowanymi i wschodzącymi graczami na rynku produkcji i zaopatrzenia w sprzęt wojskowy.
Ta konkurencja w Europie nie jest hipotetyczna. Można z niej wyciągnąć wnioski historyczne, a dziś objawia się dylematem między maksymalizacją zysków a zaspokajaniem współczesnych potrzeb bezpieczeństwa.
Inicjatywy takie jak Security Action for Europe (SAFE), wspierające produkcję i wydatki, mogą pomóc w zrównoważeniu wysiłków między państwami frontowymi. Logika wojskowa również ma znaczenie. Patrząc na mapę, wyraźnie widać, gdzie znajdują się fronty.
Jednak równoważenie będzie skuteczne tylko wtedy, gdy przyniesie rezultaty bez efektów ubocznych, które podważają jedność. Właśnie dlatego mierzalne rezultaty, a nie deklaracje, stają się prawdziwym testem.
Ten artykuł powstał na podstawie rozmowy w podcaście Voices of Visegrad. Posłuchaj całego odcinka tutaj.
—
Foto.: Josefina Garcia, 6-9 Cavalry Conducts Troops STX Lanes (9517159), cropped by the RPN team, domena publiczna.
—
Artykuł został opublikowany w jęz. angielskim 18 lutego na Visegrad Insight.

12 godzin temu










