Europa pilnie potrzebuje wspólnego frontu przeciwko Trumpowi. Tymczasem między Berlinem a Paryżem lecą iskry. Silnik UE się dławi
Zdjęcie: Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Francji Emmanuel Macron w Berlinie, 15 grudnia 2025 r.
W momencie, gdy Europa pilnie potrzebuje wspólnego francusko-niemieckiego frontu, aby stawić czoła rosnącej presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Grenlandii, relacje między Paryżem a Berlinem są bardziej napięte niż kiedykolwiek. Zamiast jedności pojawiają się wzajemne pretensje i rywalizacja o przywództwo w Europie. Kulisy tych sporów pokazują, jak kruchy jest dziś sojusz uznawany za polityczny silnik UE. A to od niego w dużej mierze zależy, czy Europa poradzi sobie z jednym z najpoważniejszych geopolitycznych wyzwań ostatnich lat.

2 godzin temu












