Europa mówi o własnym odstraszaniu nuklearnym. "Dlaczego nie?"

15 godzin temu
Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa kilku europejskich przywódców publicznie poparło rozmowy o wzmocnieniu europejskiego odstraszania nuklearnego. Powodem są obawy o trwałość amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa podczas prezydentury Donalda Trumpa.
"Dlaczego nie?"
Temat wybrzmiał mocno podczas tegorocznej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Politycy z państw bałtyckich przyznali, iż choć NATO pozostaje fundamentem bezpieczeństwa, Europa powinna rozmawiać o własnej roli w systemie odstraszania. - Odstraszanie nuklearne może dać nam nowe możliwości. Dlaczego nie? - powiedziała premierka Łotwy Evika Silina w rozmowie z portalem POLITICO. Zastrzegła jednocześnie, iż wszelkie działania muszą być zgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami.


REKLAMA


Spadek zaufania do gwarancji USA
Debata przyspieszyła w kontekście wypowiedzi Donalda Trumpa, który w przeszłości podważał znaczenie art. 5 NATO oraz krytykował sojuszników za poziom wydatków na obronność. Część europejskich stolic obawia się, czy w razie rosyjskiej agresji Waszyngton bezwarunkowo stanąłby w obronie sojuszników. Zastępczyni ministra obrony Estonii Tuuli Duneton przyznała, iż jej kraj nie wyklucza udziału we wstępnych rozmowach o wspólnym europejskim odstraszaniu, podkreślając jednak, iż USA wciąż są "zaangażowane w zapewnianie parasola nuklearnego". Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaznaczył, iż dyskusje w Europie są dopuszczalne, o ile nie podważają roli Stanów Zjednoczonych. - Nikt w Europie nie mówi o zastąpieniu amerykańskiego parasola nuklearnego - zapewnił.


Zobacz wideo Trump gra na rozpad UE


Francja i Wielka Brytania w centrum rozmów
Jedynymi mocarstwami nuklearnymi w Europie pozostają Francja i Wielka Brytania. W praktyce to właśnie do Paryża i Londynu kierują się dziś spojrzenia państw UE. Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział na początku marca wystąpienie dotyczące francuskiej doktryny nuklearnej. W Monachium mówił o potrzebie "ponownego zdefiniowania odstraszania" w szerszym, także konwencjonalnym kontekście - z uwzględnieniem m.in. pocisków dalekiego zasięgu. Część państw sugeruje bliższą integrację francuskiego arsenału z planowaniem nuklearnym NATO. Francuska wiceministerka obrony Alice Rufo jasno jednak stwierdziła, iż Paryż nie zamierza włączać swojego potencjału do natowskiej Grupy Planowania Nuklearnego.


Różne wizje dla Europy
Według POLITICO w kuluarach konferencji omawiano kilka scenariuszy:


wzmocnienie amerykańskiego odstraszania w Europie,
większą rolę Francji i Wielkiej Brytanii,
stworzenie ponadnarodowego "euroodstraszania",
budowę nowych, niezależnych arsenałów,
koncentrację wyłącznie na odstraszaniu konwencjonalnym.


Nie wszystkie stolice są jednak entuzjastyczne. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ocenił, iż Europa musi się wzmocnić, ale "zbrojenia nuklearne nie są adekwatną drogą".


Czytaj także: Shutdown w USA uderza w lotniska. Eksperci ostrzegają przed paraliżem lotów


Źródła:POLITICO
Idź do oryginalnego materiału