Europa bez parasola. Stary kontynent budzi się z iluzji bezpieczeństwa

8 godzin temu

W rozmowie Pawła Sito i Macieja Rogacewicza wybrzmiewa diagnoza, która jeszcze kilka lat temu brzmiałaby jak prowokacja: Donald Trump – mimo chaosu, który wywołuje – może paradoksalnie stać się katalizatorem europejskiego przebudzenia. W tle pobrzmiewa pytanie o przyszłość NATO, kondycję lewicy i to, czy Zachód w ogóle rozumie, w jakim świecie żyje.

Europa w szoku. Amerykański parasol znika

Donald Trump jest prezydentem ledwie od roku, a wielu ma wrażenie, iż minęła cała epoka. Nie dlatego, iż działa powoli – wręcz przeciwnie. Jego styl rządzenia, oparty na transakcyjności i brutalnym rozbijaniu dotychczasowych układów, wywrócił do góry nogami to, co przez dekady uchodziło za fundament stabilności Zachodu.

W rozmowie pojawia się kluczowa teza: Ameryka przez lata żyła z iluzji, iż może nie produkować, nie modernizować przemysłu i nie dbać o równowagę, bo dolar i tak wszystko załatwi. Trump przerwał ten sen.

To samo dotyczy NATO. Europa, przyzwyczajona do amerykańskiego parasola, nagle słyszy: „radźcie sobie sami”. I choć brzmi to jak groźba, może być początkiem dojrzewania.

Czy UE przetrwa wicher dziejów? - Maciej Rogacewicz - Paweł Sito

NATO: gwarancja czy miraż?

Czy artykuł 5. Paktu Północnoatlantyckiego w ogóle jeszcze istnieje w praktyce? Incydenty na Łotwie, brak reakcji, brak jasnych deklaracji – to wszystko budzi pytania, których europejskie stolice boją się zadawać na głos.

Maciej Rogacewicz podkreśla: To dobrze, iż iluzja pęka. Europa musi w końcu dorosnąć.

To nie jest triumfalizm, ale zimna diagnoza. Kontynent przez lata żył jak dziecko, które liczy, iż ktoś inny załatwi za nie trudne sprawy. Teraz musi nauczyć się samodzielności – militarnej, politycznej i gospodarczej.

Czy UE przetrwa wicher dziejów? - Maciej Rogacewicz - Paweł Sito

Lewica w odwrocie. Samowykluczenie czy zmiana epoki?

W drugiej części rozmowy pojawia się pytanie, które wisi nad wieloma krajami Zachodu: czy lewica się skończyła?

Nie chodzi o tradycyjne postulaty socjalne – te wracają w formie dochodu gwarantowanego czy dyskusji o emeryturach minimalnych. Chodzi o lewicę kulturową, która – jak mówią rozmówcy – „zaczęła wykluczać tych, których miała bronić”.

Lewica, zamiast poszerzać swoje grono, zamknęła się w niszy radykalnych postulatów, często niezrozumiałych dla zwykłych ludzi. W efekcie:

  • prawica przejęła język bezpieczeństwa,
  • lewica – język obrażania się.

To nie przypadek, iż w wielu krajach to właśnie ugrupowania narodowo-populistyczne zdobywają poparcie. One przynajmniej mówią o strachu, zagrożeniu, granicach. Lewica – jak zauważają rozmówcy – często udaje, iż świat jest zbudowany z kwiatków, którymi można zatrzymać ciężarówkę.

Reset Obywatelski
Bez kompromisów i bez cenzury. Tworzone tak przez dziennikarzy, jak i odbiorców, bo medium obywatelskie musi być interaktywne. Burzymy czwartą ścianę między dziennikarzami a odbiorcami.
Patronite.plPublicystyka

Świat w sztormie. Koniec iluzji, początek odpowiedzialności

Rozmowa kończy się refleksją, która może być kluczem do całego tekstu:
żyjemy w czasie sztormu, a sztorm nie jest momentem na ideologiczne eksperymenty.

Europa musi:
- zbudować własną obronność,
- przestać liczyć na cudzy parasol,
- wyjść z politycznej dziecinności,
- zrozumieć, iż bezpieczeństwo nie jest abstrakcją.

Lewica musi odnaleźć zdrowy rozsądek. Prawica – przestać grać wyłącznie cynizmem. A obywatele – nauczyć się patrzeć na świat bez złudzeń.

Bo jak mówią rozmówcy: pokój nie jest stanem naturalnym. Pokój to taniec równowagi.

Wydarzenia z 2025 roku przez pryzmat wartości - Maciej Rogacewicz - Paweł Sito -

Idź do oryginalnego materiału