Eskaluje konflikt w opolskim PiS. Artur Kamiński: „Absurd i chaos komunikacyjny”

5 godzin temu

Artur Kamiński został usunięty z PiS w piątek 30 stycznia, podczas posiedzenia regionalnych władz partii. Jako uzasadnienie wskazano działanie wbrew stanowisku PiS w sprawie planu konsolidacji szpitali w powiecie nyskim.

Taki plan kilka tygodni temu – zakładający połączenie szpitala w Nysie i dwóch lecznic w Głuchołazach – zaprezentowały władze powiatu, którym rządzi koalicja KO z ludźmi burmistrza Nysy Kordiana Kolbiarza. Artur Kamiński jest zaś dyrektorem podległego powiatowi szpitala w Nysie. Przy czym funkcję objął jeszcze w czasie, gdy w powiecie nyskim rządził PiS, a on był liderem partii w tej części województwa opolskiego.

W rozmowie z „O!Polską” poseł Kamil Bortniczuk podkreśla, iż konsolidacja szpitali to odłożona w czasie likwidacja lecznicy w Głuchołazach. Usunięcie Artura Kamińskiego z partii uzasadniał tym, iż najpierw w ramach działającego przy staroście zespole zagłosował za konsolidacją, a następnie „w dziesiątkach wystąpień medialnych i wpisów w mediach społecznościowych uwiarygadniał to rozwiązanie”.

– Robił to nie tylko jako dyrektor ZOZ Nysa, ale z naszej perspektywy przede wszystkim jako rozpoznawalny lokalnie członek PiS. My programowo jednoznacznie negatywnie odnosimy się do takich planów i Artur Kamiński, jako wieloletni były członek PiS musiał to wiedzieć – argumentował szef partii na Opolszczyźnie.

Do tego doszły zarzuty o „zdradę elektoratu PiS” oraz o to, iż Artur Kamiński będąc działaczem PiS współpracuje ze starostą nyskim Danielem Palimąką, szefem KO w tej części regionu.

Artur Kamiński usunięty z PiS. „Absurd”

– Poseł Bortniczuk zarzucił mi działanie wbrew stanowisku PiS wobec planów konsolidacji szpitali w powiecie nyskim, co jest nieprawdą, gdyż stanowisko to zostało uchwalone przez Zarząd Okręgowy PiS w Opolu w dniu 30 stycznia i na tym samym posiedzeniu Zarządu usunięto mnie z partii za załamanie tego stanowiska. To absurd – komentuje Artur Kamiński.

Dyrektor szpitala w Nysie wytyka Kamilowi Bortniczukowi niekonsekwencję w poglądach. Zauważa, iż kilka dni wcześniej w rozmowie z tygodnikiem „Nowiny Nyskie” powiedział, że: „Widzi sens połączenia szpitali nyskiego z głuchołaskim”.

– Potem powtórzył to w nagraniu wideo dla „Nowin Nyskich” – mówi Artur Kamiński. – Następnie zaprotestowała poseł Katarzyna Czochara w innym wywiadzie – sprzeciwiając się posłowi Bortniczukowi. Trwał chaos komunikacyjny pomiędzy naszymi dwoma posłami, stąd zwołano posiedzenie Władz Wojewódzkich PiS na 30 stycznia, aby uchwalić jednolite stanowisko, które obowiązuje wszystkich członków PiS od wieczora 30 stycznia i które ja przyjmuję do stosowania oraz popieram. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji jakiegokolwiek szpitala. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji jakiegokolwiek szpitala, poprzez konsolidację. To jest oczywiste!

„Kamil Bortniczuk zagrał nie fair”

Artur Kamiński zaznacza, iż nie było go na posiedzeniu opolskich władz PiS w dniu 30 stycznia. Dodaje, iż dzień wcześniej usprawiedliwił swoją nieobecność.

– W porządku obrad tego posiedzenia nie było punktów dotyczących usuwania kogoś z naszej partii. Zatem jest oczywistym, iż poseł Kamil Bortniczuk wykorzystał ten moment, aby w sposób nie fair wyrzucić dwóch wyróżniających się członków PiS – uważa dyrektor szpitala w Nysie.

– Nie kierował się kwestiami programowymi, tylko personalnymi, gdyż od samego początku był mi bardzo nieprzychylny. Pomimo tego, iż ja w PiS jestem od 20 lat, a poseł Bortniczuk od 2 lat – zauważa Artur Kamiński.

Jego zdaniem kolejnym dowodem na personalny charakter działania Kamila Bortniczuka jest fakt, iż 30 stycznia oprócz niego z partii wykreślono „niewinnego, młodego i perspektywicznego naszego działacza PiS Szymona Bilińskiego”.

– A łączy nas wszystkich jedno, iż w trójkę jesteśmy z tej samej gminy Głuchołazy. Więc chodziło tutaj tylko i wyłącznie o obawę posła Bortniczuka, iż jako aktywni członkowie PiS jesteśmy dla niego zagrożeniem. Dlatego postanowił się nas pozbyć – przekonuje.

– Tak nie postępuję mocny szef, który powinien dążyć do konsolidowania środowiska PiS, a nie do wyrzucania wyróżniających się osób pod byle pretekstem. Szczególnie w okresie, kiedy jako partia nie mamy najwyższych sondaży i walczymy o powrót do wyższego społecznego poparcia – stwierdza Artur Kamiński.

– Według mnie takimi sugestiami pan Kamiński dodaje sobie animuszu, a jednocześnie próbuje przykryć rzeczywiste powody wykluczenia – odpierał Kamil Bortniczuk. – Czyli zdrady elektoratu i programu PiS. Współpracę polityczną ze starostą z KO. A wszystko to podyktowane niskimi pobudkami – chęcią utrzymania intratnego stanowiska w strukturach rządzonego przez KO powiatu nyskiego.

Artur Kamiński nie zrezygnuje z miejsca w prezydium sejmiku z nadania PiS

Dyrektor szpitala w Nysie zapowiada, iż odwoła się od decyzji o wyrzuceniu z partii do Komitetu Politycznego PiS w Warszawie.

– Mam wiele argumentów oraz wielu członków PiS po swojej stronie. Oni z oburzeniem odebrali szkodliwy ruch posła Bortniczuka dla naszego ugrupowania i będą mnie wspierać w procesie odwołania – zapewnia.

Rozmawiając z „O!Polską” Kamil Bortniczuk wskazywał, iż gdy przyszło do głosowania nad usunięciem Artura Kamińskiego, to ruch ten poparła większość regionalnego zarządu partii.

– Przeciwko zagłosowała jedna osoba, związana rodzinnie z podległym służbowo Arturowi Kamińskiemu pracownikiem ZOZ Nysa. Wstrzymały się dwie osoby – zaznaczając przy tym, iż zgadzają się z argumentacją, ale wstrzymują się ze względu na osobistą wieloletnią znajomość z panem Kamińskim. 19 osób zagłosowało za – wyliczał lider opolskiego PiS.

Artur Kamiński jest radnym sejmiku i z nadania PiS zasiada w jego prezydium. Kamil Bortniczuk zapowiedział, iż klub będzie wnioskował o ulokowanie tam innej osoby.

Ale dyrektor szpitala nie zamierza jednak z tej funkcji rezygnować. – Jestem w PiS od 20 lat i wierzę w to, iż będzie tak przez cały czas po rozpatrzeniu mojego odwołania. W polityce należy działać roztropnie i bez emocji, czego niestety zabrakło posłowi Bortniczukowi, a to jedna z podstawowych cech prawdziwego lidera – stwierdza.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału