Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zadeklarował w poniedziałek gotowość jego kraju do wzięcia odpowiedzialności za trwały pokój w Strefie Gazy. Ankara wyraziła wolę dołączenia do międzynarodowych sił stabilizacyjnych oraz udziału w odbudowie enklawy, mimo sprzeciwu Izraela wobec takiego zaangażowania. Deklaracja padła w kontekście rozmowy telefonicznej Erdoğana z prezydentem USA Donaldem Trumpem, podczas której omawiano relacje dwustronne, współpracę w przemyśle obronnym oraz kwestie regionalne, w tym sytuację w Gazie i Wenezueli.
Erdoğan uzasadnił, dlaczego Turcja powinna odegrać kluczową rolę w misji pokojowej. «Jesteśmy w kluczowej pozycji dla takiej misji ze względu na nasze głębokie historyczne więzi ze stroną palestyńską, kanały bezpieczeństwa i dyplomacji, które w przeszłości utrzymywaliśmy z Izraelem, oraz nasze regionalne wpływy jako państwa członkowskiego NATO» - oświadczył turecki prezydent.
Ankara podkreśla swoją unikalną pozycję jako mediatora w konfliktach międzynarodowych. «Jesteśmy jedyną stroną, która może prowadzić bezpośrednie rozmowy zarówno z Zełenskim, jak i Putinem, podejmując jednocześnie konkretne wysiłki, silną i zrównoważoną dyplomację z NATO i na szczeblu ONZ» - zaznaczył Erdoğan, wskazując na doświadczenie Turcji w mediacjach między Rosją a Ukrainą.
Plan Trumpa dla Gazy
Deklaracja Turcji wpisuje się w szerszy kontekst działań międzynarodowych zmierzających do stabilizacji Strefy Gazy. Prezydent Trump ogłosił 29 września 2025 roku 20-punktowy plan zakończenia wojny w enklawie. Plan przewiduje zawieszenie broni, uwolnienie izraelskich zakładników, rozbrojenie Hamasu, wycofanie się Izraela ze Strefy Gazy, utworzenie administracji technokratycznej oraz rozmieszczenie międzynarodowych sił stabilizacyjnych. Pierwsza faza porozumienia weszła w życie 10 października 2025 roku.
Turcki prezydent nie ukrywał determinacji swojego kraju. «Nasza wola polityczna jest jasna; jesteśmy gotowi wziąć na siebie wszelką odpowiedzialność za trwały pokój w Strefie Gazy» - podkreślił Erdoğan. Stanowisko to spotyka się jednak ze sprzeciwem Izraela, który wyraźnie opowiada się przeciwko udziałowi Turcji w planowanych międzynarodowych siłach stabilizacyjnych.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

1 dzień temu






