Emerytury mogą wzrosnąć od marca 2027 roku. Minister nie wyklucza zmiany zasad

19 minut temu

Waloryzacja emerytur i rent od 1 marca 2027 roku może okazać się wyższa, niż wynika z obecnego wariantu rządowego. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie wyklucza zwiększenia udziału realnego wzrostu wynagrodzeń w wyliczaniu podwyżek. Zamiast obecnych 20 proc. pod uwagę mogłoby zostać wzięte 30 proc.

Fot. Helen Sushitskaya / Shutterstock.

Nie jest to jeszcze zatwierdzona zmiana. Według aktualnych prognoz waloryzacja może wynieść około 3,96 proc., natomiast przy korzystniejszym dla świadczeniobiorców wariancie wskaźnik wzrósłby do około 4,29 proc.

Waloryzacja w 2027 roku może wynieść około 3,96 proc.

Emerytury i renty są podwyższane każdego roku 1 marca. W 2026 roku wskaźnik waloryzacji wyniósł 5,3 proc., a najniższa emerytura wzrosła do 1978,49 zł brutto.

W przyszłym roku podwyżka może być niższa, przede wszystkim ze względu na słabszą inflację.

Aktualne prognozy wskazują na waloryzację w okolicach 3,96 proc. Przy takim wskaźniku najniższa emerytura wzrosłaby z 1978,49 zł do około 2056,84 zł brutto.

Oznaczałoby to podwyżkę o około 78,35 zł brutto miesięcznie.

Przy emeryturze wynoszącej w tej chwili 4000 zł brutto świadczenie wzrosłoby do około 4158,40 zł. Przy 8000 zł byłoby to około 8316,80 zł brutto.

To przez cały czas wyłącznie prognozy. Ostateczny wskaźnik będzie zależał od rzeczywistej inflacji i realnego wzrostu wynagrodzeń w całym 2026 roku.

30 proc. zamiast 20 proc. wzrostu płac

Obecny mechanizm waloryzacji uwzględnia inflację oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

To właśnie drugi element może zostać podwyższony.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała w rozmowie z „Faktem”, iż w razie potrzeby i przy odpowiednich możliwościach budżetowych możliwe jest zastosowanie korzystniejszego wskaźnika bez zmiany samej ustawy.

Rozważany wariant zakłada zwiększenie udziału realnego wzrostu płac z 20 do 30 proc.

Przy założeniach wykorzystywanych w obecnych symulacjach dałoby to waloryzację na poziomie około 4,29 proc.

Minister zaznaczyła, iż rozmowy na ten temat były już prowadzone z ministrem finansów.

Minimalna emerytura mogłaby wzrosnąć do 2063,37 zł

Różnica pomiędzy waloryzacją 3,96 proc. a 4,29 proc. nie wygląda duża, ale oznacza dodatkowe pieniądze dla wszystkich osób objętych waloryzacją.

Przy wskaźniku 4,29 proc. najniższa emerytura wzrosłaby z 1978,49 zł do około 2063,37 zł brutto.

To podwyżka o około 84,88 zł miesięcznie.

W wariancie 3,96 proc. świadczenie wyniosłoby 2056,84 zł. Różnica między oboma rozwiązaniami to więc około 6,53 zł brutto miesięcznie przy najniższej emeryturze.

Przy wyższych świadczeniach różnica rośnie.

Emerytura wynosząca w tej chwili 4000 zł brutto wzrosłaby:

  • przy 3,96 proc. do 4158,40 zł,
  • przy 4,29 proc. do 4171,60 zł.

To 13,20 zł różnicy miesięcznie.

Przy świadczeniu 8000 zł byłoby to odpowiednio:

  • 8316,80 zł przy waloryzacji 3,96 proc.,
  • 8343,20 zł przy waloryzacji 4,29 proc.

Różnica wyniosłaby 26,40 zł miesięcznie.

Wyższa waloryzacja nie wymagałaby zmiany ustawy

To istotny szczegół całej propozycji.

Ustawa określa, iż część płacowa waloryzacji musi wynosić co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

Oznacza to, iż 20 proc. jest poziomem minimalnym.

Rząd może zdecydować o zastosowaniu wyższej wartości, o ile pozwoli na to sytuacja budżetowa. Dlatego podwyższenie udziału do 30 proc. nie musiałoby oznaczać przeprowadzania pełnej nowelizacji ustawy.

Inaczej wygląda drugi pomysł przedstawiony przez minister.

Lewica rozważa rozwiązanie, w którym przy wysokiej inflacji część płacowa waloryzacji automatycznie wzrastałaby np. z 20 do 30 albo choćby 50 proc.

Taki mechanizm wymagałby już zmiany przepisów.

Na razie jest to jednak jedynie koncepcja, a nie gotowy projekt obowiązującego prawa.

Ostateczne kwoty poznamy dopiero w lutym

Żadnej z podawanych w tej chwili kwot nie należy traktować jako gwarantowanej wysokości emerytury od marca.

Ostateczny wskaźnik zależy od danych Głównego Urzędu Statystycznego za cały 2026 rok.

Znaczenie będzie miała inflacja oraz realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia.

Dopiero po publikacji tych danych możliwe będzie dokładne obliczenie wskaźnika waloryzacji.

Ministerstwo rodziny wskazuje, iż ostateczna wartość zostanie ogłoszona w lutym 2027 roku.

Nowe świadczenia będą następnie wypłacane od 1 marca 2027 roku.

Co powinien sprawdzić emeryt przed marcem 2027 roku?

Na tym etapie seniorzy nie muszą składać żadnych dokumentów ani wniosków.

Najważniejsze będą 3 momenty: publikacja danych GUS na początku 2027 roku, ogłoszenie ostatecznego wskaźnika w lutym oraz waloryzacja od 1 marca.

Warto też zachować ostrożność wobec informacji podających już dziś jedną „pewną” kwotę podwyżki. Zarówno 3,96 proc., jak i 4,29 proc. są w tej chwili wariantami i symulacjami.

Pewne jest natomiast to, iż rząd może zdecydować o zwiększeniu płacowej części wskaźnika powyżej ustawowego minimum. o ile wybierze wariant 30 proc., marcowe podwyżki byłyby wyższe niż w obecnym scenariuszu.

Idź do oryginalnego materiału