Wpis Elona Muska w mediach społecznościowych wywołał falę komentarzy i ożywioną dyskusję na całym świecie. Amerykański miliarder i właściciel platformy X stwierdził, iż większość polityków nie sprawuje realnej władzy, a ich rola sprowadza się do odgrywania przypisanych im ról.
„Większość polityków to po prostu aktorzy na scenie. Nie widać scenarzystów, reżyserów i producentów, którzy nimi kontrolują” – napisał Musk. W innym fragmencie określił polityków mianem „marionetek”, sugerując istnienie „ukrytych ośrodków władzy”, które mają decydować o kluczowych kierunkach polityki.
„Nie widać, kto kontroluje marionetkowych polityków”
Zdaniem Muska problemem współczesnej polityki jest brak przejrzystości. Jak sugeruje, wyborcy skupiają się na osobach widocznych w mediach, podczas gdy rzeczywiste decyzje zapadają poza zasięgiem opinii publicznej.
Pod postem Muska gwałtownie pojawiły się tysiące komentarzy. Najczęściej powtarzające się pytanie brzmiało: „Kto kontroluje polityków na całym świecie?”. Część internautów wskazywała na wielki biznes, instytucje finansowe czy media, inni krytykowali Muska za upraszczanie skomplikowanych procesów politycznych i wzmacnianie teorii spiskowych.
To nie pierwszy raz, gdy Elon Musk zabiera głos w sprawach politycznych, wywołując skrajne reakcje. Jego zwolennicy podkreślają, iż miliarder porusza tematy, o których inni boją się mówić. Krytycy zarzucają mu natomiast brak odpowiedzialności i wykorzystywanie swojej popularności do wzmacniania nieufności wobec instytucji demokratycznych.
Jedno jest pewne – kilka zdań opublikowanych przez jednego z najbogatszych ludzi świata ponownie rozpaliło debatę o tym, kto naprawdę sprawuje władzę we współczesnym świecie i jaką rolę odgrywają w tym procesie politycy wybierani przez obywateli.

1 godzina temu









