Komisja Europejska chce, by 2040 r. prawie połowa zużywanej w UE energii była tą elektryczną. Oznacza to o wiele mniej importu paliw kopalnych, za to o wiele więcej samochodów elektrycznych, pomp ciepła i magazynów energii. To dobry kierunek. Jest tylko jedno „ale”: to praktycznie niemożliwe.