Panie Prezydencie, Elbląg to my – mieszkańcy – a nie wyłącznie ratusz, spotkania w gronie znajomych i towarzyskie rozmowy, prowadzone przy zamkniętych drzwiach.
Do napisania tego artykułu, skłoniła mnie informacja zamieszczona na: FB – Michał Missan – Prezydent Elbląga o „ważnym spotkaniu”, które – jak można sądzić – miało decydować o losach miasta na lata 2028–2034.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, iż o przyszłości Elbląga rozmawia się w wąskim, niemal klubowym gronie, podczas gdy mieszkańcom pozostaje rola widzów – uprzejmie poinformowanych już po fakcie, zamiast rzeczywiście dopuszczonych do współdecydowania o kierunku zmian.
Większość z Elblążan wie, jak z efektami zarządzania Miastem jest! W szczególności – poczynając od lipca 2025 roku i fatalnych skutków wylania rzeczki Kumieli a także poprzez dwa inne tragiczne – bardzo kosztowne zdarzenia, które dotknęły nasze Miasto, aż po gołoledź na elbląskich ulicach i chodnikach widzimy – dobitne „szczęśliwość mieszkańców. Widzimy, to również codziennie: rosnące koszty życia, pustoszejące ulice i młodych ludzi, którzy pakując walizki – gotowią się do wyjazdu z Elbląga.
Ale, jest też druga grupa mieszkańców Elbląga– konstruktorzy. Ludzie, którzy nie czekają na cud, tylko chcą działać, budować, tworzyć, by pod dźwignąć swoje Miasto !
Czy Elbląg musi być miastem, z którego się ucieka? Nie! Są wśród nas młodzi, którzy chcą tu zostać, inwestować swoją energię i tworzyć miasto tętniące życiem. Ale żeby to się udało, musimy przestać narzekać w komentarzach i zacząć działać realnie.
Współpraca z Ratuszem, konkretne projekty i mobilizacja mieszkańców – to powinny być filary rozwoju Elbląga. Niestety, rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia.
Moje osobiste doświadczenia z dwukrotnych, długich rozmów z prezydentem Michałem Missanem (w kwietniu i maju 2025 roku), na które osobiście przez Pana prezydenta byłem zaproszony – przyniosły efekt typowo „elbląski” – czyli żaden. Wręcz, zabrakło na pożegnanie ze strony Ratusza grzecznościowej formy skwitowania obu spotkań.
Na przedstawiane prorozwojowe strategie, ekipa Ratusza od lat reaguje na innowacje – strachem. Boją się innowacyjnych rozwiązań jak ognia. Wybierają bezpieczne – trwanie w marazmie, zamiast realnego postępu.
Nooo …, chyba, iż się mylę? Być może, są inne jeszcze powody, których ja nie znam, a które elbląskiej władzy samorządowej – każe zachować „Status quo”?
Kuriozalne jest, jednak dla mnie stanowisko władz Elbląga, które wydatki o charakterze czysto konsumpcyjnym przedstawiają jako inwestycje. Nakłady na budowę i remonty dróg, ulic oraz chodników, a także realizację ustawowego obowiązku utrzymania sprawnej infrastruktury miejskiej, są jedynie kosztami bieżącego funkcjonowania miasta.
Nazywanie ich inwestycjami, jest nadużyciem, ponieważ nie generują one żadnych przyszłych przychodów ani trwałego zwrotu ekonomicznego.
W analizie budżetu na 2026 rok, opiewającego na kwotę ponad miliarda złotych, żadne z planowanych zadań nie spełnia elementarnych kryteriów inwestycji rozumianej jako przedsięwzięcie zdolne do wytworzenia dochodu lub realnego wzrostu wartości majątku miasta.
W moich dotychczasowych propozycjach kładłem nacisk na kwestie najpilniejsze dla wielu mieszkańców :
- rozwiązanie problemu braku mieszkań komunalnych,
- powstrzymanie koszmarnych podwyżek cen energii cieplnej i elektrycznej,
- obniżenie wyśrubowanych opłat za usługi komunalne.
To problemy, które wymagają odwagi i nowych, efektywnych metod zarządzania. Czas skończyć z polityką „nicniedania”, bo Elblążanie nie mogą dłużej płacić ceny za urzędniczy lęk przed zmianą.
Szanowni Elblążanie,
dlatego bierzmy sprawy w swoje ręce, szczególnie apeluję do tych, którym „chce się chcieć”
Zapraszamy do współtworzenia Przedsiębiorcza Polska DAO Biznesu/Elbląg. Co to takiego?
W przeciwieństwie do tradycyjnych struktur urzędniczych, DAO jest nowoczesną, zdecentralizowaną organizacją, w której zlikwidowano hierarchię opartą na stanowiskach – „nie ma stołków i tytułów”. W tym modelu pozycja mieszkańca nie zależy od funkcji, ale od merytoryki: głos każdego uczestnika waży tyle, ile warta jest jego propozycja. Otwiera to drogę do działania dla wszystkich, kto ma pomysł na ratowanie miasta przed degradacją.
Przejęcie inicjatywy przez mieszkańców : Model ten zachęca do „wzięcia spraw w swoje ręce” i odejścia od biernego narzekania w internecie na rzecz realnego działania,. Skierowany jest do grupy mieszkańców określanych jako „konstruktorzy” – ludzi, którzy chcą inwestować swoją energię, budować i tworzyć, zamiast czekać na cud lub wyjeżdżać z miasta.
DAO, jest narzędziem, które umożliwi wspólne działanie dla Dobra Wspólnego.
Dołącz do nas: www.dao.org.pl
Nasz apel do Elblążan:
Droga do sukcesu nie będzie łatwa. Spotkamy się z krytyką „lokalnie zadowolonych grup”, którym obecny marazm odpowiada. Ale nasza determinacja jest silniejsza!
Nie czekajmy, aż ktoś rozwiąże nasze problemy za nas. Narzekanie w sieci nic nie zmienia – zmienia wspólne działanie.
Działajmy razem dla Dobra Wspólnego!
Osobno możemy tylko narzekać. Razem możemy osiągnąć wiele!
Edmund Szwed










