Dane za rok 2024 - o których pisze Money.pl - pokazują, iż w 2024 roku eksport drewna z Polski wzrósł o ponad 20 proc., w tym ten do Chin aż o 25 proc. Jednak jak przekonuje w rozmowie z Gazeta.pl ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska, za to odpowiada przede wszystkim sprzedaż w pierwszej połowie roku. - A więc na aukcjach organizowanych jeszcze przez naszych poprzedników - powiedziała.
REKLAMA
Zobacz wideo PiS sam otwierał Centra Integracji Cudzoziemców, a teraz je atakuje
Ministerka klimatu zapewniła, iż w drugiej połowie roku poziom eksportu zaczął spadać, a w tym roku powinien dalej zmniejszać się dzięki działaniom podejmowanym przez rząd i Lasy Państwowe.
- Od tego roku obowiązują nowe zasady sprzedaży - zapewniła ministerka. Dodała, iż po pierwszych aukcjach w tym roku - już z nowymi zasadami - będzie rozliczać dyrekcję Lasów Państwowych z tego, czy zmiany przyniosły pożądany efekt i eksport spadł.
Lasy zapewniają, iż same bezpośrednio nie eksportują drewna poza Unię Europejską i już od lat nie sprzedały go żadnemu podmiotowi zarejestrowanemu poza UE. Ale nie mogą zagwarantować, iż przedsiębiorca kupujący od nich nie odsprzeda drewna dalej. Promują za to na aukcjach te firmy, które przetwarzają drewno lokalnie.
Eksport poza UE jest uznawany przez branżę oraz polityków za problem dlatego, iż przetwarzanie drewna na miejscu - i na przykład produkcja mebli - przynoszą gospodarce znacznie więcej korzyści i wartości dodanej niż sprzedanie surowego drewna na przykład do Chin.
Drewno surowcem strategicznym?
Hennig-Kloska zapewniła, ze celem wprowadzonych zmian - w tym kryterium lokalnego przetwarzania drewna - jest ograniczenie eksportu i zapewnienie dostępności surowca dla polskich producentów i przetwórców. Jak dodała, pomóc może też uznanie drewna za surowiec strategiczny.
Odpowiednie zmiany przepisów zapowiedział w pierwszej połowie marca minister rozwoju Krzysztof Paszyk podczas I Kongresu Przemysłu Drzewnego. - Podejmuję inicjatywę legislacyjną, która ma na celu zdefiniowanie drewna jako strategicznego surowca dla polskiej gospodarki - zapowiedział Paszyk.
W biurze prasowym Ministerstwa Rozwoju zadaliśmy pytania o to, na jakim etapie są prace nad uznaniem drewna za zasób strategiczny i czekamy na odpowiedź.
Krytykowany eksport
Sprzedaż drewna do Chin była wielokrotnie krytykowana przez polityków obecnej koalicji, kiedy jeszcze byli w opozycji i gdy zaczynali rządzić. - Polskie drewno wyjeżdża, z nieznanych powodów, do Chin - mówił premier Donald Tusk w swoim expose. Także w jednej z debat przed wyborami zarzucał, iż "polskie lasy jadą do Chin". A w umowie koalicyjnej politycy obiecali, iż ten eksport zostanie ograniczony.
W pierwszej połowie 2024 roku eksport drewna wystrzelił o ponad 50 procent. Komentując te dane w ubiegłym roku, ministerka klimatu mówiła, iż były to "bardzo niekorzystne statystyki", ale podkreśliła, iż przetargi na drewno są organizowane "z dużym wyprzedzeniem".
W październiku Lasy Państwowe zmieniły zasady eksportu drewna. Premiują one lokalne firmy, zniechęcają do eksportu drewna, a w ofertach zakupu kryteria pozacenowe mają większą wagę.
- Promujemy też "głęboki" przerób drewna, bo zależy nam na jak największej wartości dodanej dla polskiej gospodarki - powiedział Cezary Godziszewski z wydziału marketingu Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. - Warto też zwrócić uwagę, iż skoro przedsiębiorcom opłaca się kupić drewno u nas i odsprzedać je ze swoją marżą, to cena drewna z Lasów Państwowych jest atrakcyjna - dodał.