Jeszcze kilkanaście lat temu były prawdziwą rzadkością, dzisiaj doskonale czują się choćby w centrach miast. Wprowadziły się także do Parku Centralnego.

„Według inwentaryzacji przeprowadzonej w 1977 roku stan liczebny bobrów w Polsce szacowany był na ponad 1 000 osobników, utrzymujących się na ponad 250 stanowiskach. Według różnych danych, po około trzydziestu latach ochrony aktywnej (w 1974 r. rozpoczęto realizację programu „Aktywna ochrona bobra europejskiego w Polsce”) liczebność gatunku wahała się od 15 000 do 20 000 osobników. Tak duże rozbieżności wynikały przede wszystkim z problemów związanych z przeprowadzeniem dokładnej inwentaryzacji stanowisk. Inwentaryzacja tego gatunku jest trudna, zarówno ze względu na siedliska, jakie bobry zajmują, jak i z powodu ich złożonego behawioru. Zgodnie z Rocznikiem Statystycznym Ochrona Środowiska GUS, w 2000 r. liczebność populacji bobra wynosiła 24 464 osobników, zaś w 2010 r. – 68 993 osobników.” – informował w 2024 roku główny konserwator przyrody Michał Dorożała w odpowiedzi na pytania ówczesnego marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
W 2023 roku bobrów w Polsce było już 149 tysięcy. Marszałek Hołownia zadawał pytania w kontekście szkód, jakie wyrządzają te zwierzęta i wypłacanych odszkodowań. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska, za szkody wypłacono ponad 34 tysiące złotych. Sukces populacyjny bobrów zmieniła zakres ochrony z całkowitej na częściową. Po uzyskaniu zgody Regionalnych Dyrektorów Ochrony Środowiska możliwe jest w miejscach – jak określa to główny konserwator przyrody – konfliktowych, redukcja liczebności. Wskazuje również na budowę zabezpieczeń w postaci grobli czy rowów melioracyjnych. Warto jednak podkreślić, iż bobry są nieocenionym sprzymierzeńcem środowiska w zakresie małej retencji i zapobiegania suszom.
Ostatnie dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią o ponad 154 tysiącach osobników, policzonych na terenie Polski w roku 2024. Według Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na Dolnym Śląsku bobrów jest ponad 10 tysięcy. W Świdnicy i okolicach skolonizowały niemal wszystkie rzeki, to ich dziełem jest „wycinka” drzew nad Bystrzyca w rejonie Galerii Świdnickiej. Są stale obecne w okolicach ulicy Wrocławskiej i w dzielnicy Kraszowice.
Okazuje się jednak, iż kolejne pokolenia szukają nowych miejsc. Bobrzą rodzinę zaobserwował Adama Gajewski w Parku Centralnym. Nie da się ich zobaczyć w dzień, ale nocą są aktywne, czego dowodem stały się wykonane zdjęcia.
/red./

46 minut temu







![„W myśleniu wolni, w miłości wierni”. Otwarcie sezonu w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie już dziś [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/48/48108/3041d5e2b7ba6c21d86f671af69e4a0a.jpg)





