Ekshumacje na Wołyniu. Prawda wraca z ziemi Ostrówek i Woli Ostrowieckiej

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Ekshumacje na Wołyniu. Prawda wraca z ziemi Ostrówek i Woli Ostrowieckiej


W Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu realizowane są ekshumacje Polaków zamordowanych w 1943 roku przez oddziały OUN-UPA. Badacze odnajdują kolejne szczątki, a współpracę z ukraińskimi archeologami oceniają bardzo wysoko. To istotny krok, ale polskie państwo nie może uznać pojedynczych zgód za zamknięcie sprawy: każda ofiara ma prawo do imienia, modlitwy i godnego grobu.

Szczątki odnalezione w miejscu dawnej wsi

Prace prowadzone są na terenie nieistniejących dziś Ostrówek i Woli Ostrowieckiej w obwodzie wołyńskim. To właśnie tam 30 sierpnia 1943 roku ukraińscy nacjonaliści dokonali jednej z największych masowych zbrodni na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu. Ginęły całe rodziny, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze.

W kwietniu 2026 roku podczas poszukiwań odkryto dwie mogiły zbiorowe oraz jeden pochówek indywidualny. Po uzyskaniu zgody władz Ukrainy 14 lipca rozpoczęto ekshumacje. Zespół tworzą specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej, ukraińskiego przedsiębiorstwa archeologicznego „Wołyńskie Starożytności” oraz Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W działaniach uczestniczą również przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Według informacji przekazanej 28 lipca przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, w pierwszym etapie tegorocznych prac odnaleziono szczątki 49 osób. Tego samego dnia ujawniono szczątki co najmniej pięciu kolejnych ofiar. Każde znalezisko jest dokumentowane, a szczątki badane przez archeologów, antropologów i specjalistów medycyny sądowej.

Współpraca na miejscu bez przemilczania sprawców

Ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN ocenił współpracę z ukraińskimi archeologami jako wzorową. Ukraińscy saperzy zabezpieczają teren, a miejscowa policja pilnuje miejsca prac przez całą dobę. To fakty, które trzeba uczciwie odnotować. Pomoc konkretnych ludzi w przywracaniu godności polskim ofiarom zasługuje na szacunek.

Równie jasno trzeba powiedzieć, kto dokonał zbrodni. Ofiary w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej zostały zamordowane przez oddziały OUN-UPA. Dobra kooperacja dzisiejszych badaczy nie wymaga rozmywania odpowiedzialności sprawców sprzed ponad ośmiu dekad. Przeciwnie, prawdziwe pojednanie może wyrastać jedynie z prawdy, a nie z historycznych półsłów.

Ks. Trzaska zwrócił zarazem uwagę na nienawistne komentarze kierowane przeciwko żyjącym dziś w Polsce Ukraińcom. Jego rozróżnienie jest słuszne i potrzebne. Odpowiedzialność ponoszą konkretni sprawcy i ich mocodawcy, nie współcześni ludzie przypisywani do zbiorowej winy ze względu na narodowość. Stanowcza polityka pamięci nie potrzebuje nienawiści. Potrzebuje faktów, nazwisk, zgód na badania i grobów oznaczonych krzyżem.

Wieloletni obowiązek polskiego państwa

Obecne działania są kolejnym etapem badań prowadzonych w tym rejonie od lat. W 1992, 2011 i 2015 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej odnaleziono, ekshumowano i godnie pochowano szczątki 674 osób. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podaje, iż w obu wsiach zginęło około 1050 Polaków, a w ziemi przez cały czas mogą spoczywać szczątki około 300 ofiar.

Skala tej zbrodni wyznacza skalę obowiązku. Dla rodzin pomordowanych nie jest to spór o dyplomatyczny przecinek. Chodzi o możliwość zapalenia znicza przy grobie konkretnego człowieka. Dla narodu polskiego stawką jest prawo do własnej pamięci historycznej, której nie można uzależniać od bieżącej wygody politycznej Warszawy ani Kijowa.

Polska ma prawo oczekiwać sprawnego rozpatrzenia wszystkich kompletnych wniosków dotyczących poszukiwań i ekshumacji na Ukrainie. Zgody nie powinny być gestem dobrej woli wydzielanym od przypadku do przypadku, ale wynikiem przejrzystej, stałej procedury. Wojna z Rosją nie unieważnia prawdy o zbrodni wołyńskiej. Tak samo pamięć o Wołyniu nie może prowadzić do osłabiania bezpieczeństwa Polski ani do przenoszenia winy na dzisiejszych Ukraińców.

Godny pochówek jest miarą państwowej powagi

Ekshumacja nie jest narzędziem zemsty. Jest podstawowym obowiązkiem cywilizowanego państwa wobec zamordowanych obywateli i ich potomków. Polska racja stanu wymaga tu konsekwencji: wsparcia dla IPN, nacisku dyplomatycznego, ochrony miejsc pamięci i pełnego dostępu badaczy do mogił oraz archiwów.

Prace w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej pokazują, iż rzeczowa kooperacja polskich i ukraińskich specjalistów jest możliwa. Teraz potrzebna jest trwałość, nie jednorazowy wyjątek. Dopóki ostatnie polskie ofiary spoczywają w bezimiennych dołach, sprawa nie jest zamknięta. Naród, który upomina się o swoich zmarłych, broni własnej godności.

Źródło: Banderyzm / Ukraina (monitor PL)

Idź do oryginalnego materiału