Gdy zapada zmrok na ulicy Bogdanowicza, mieszkańcy choćby nie muszą wychodzić z mieszkania aby wiedzieć jak wygląda sytuacja na zewnątrz.
Zdjęcie ulicy Bogdanowicza po zmroku mówi samo za siebie: jedyne widoczne źródła światła to okna w blokach mieszkalnych, cała ulica oraz duży parking przy budynkach są całkowicie pochłonięte ciemnością, a stojąca pośrodku latarnia uliczna nie świeci w ogóle. Jak napisał autor wpisu, taka sytuacja trwa już od kilku dni. gwałtownie okazało się jednak, iż problem w ogóle nie dotyczy tylko jednej ulicy – i nie pojawił się w zeszłym tygodniu.
Problem dotyczy dużej części miasta całego miasta
Komentarze Mieszkańców od razu potwierdzają, iż niedziałające oświetlenie uliczne nie jest jednorazową usterką, a stałym elementem codzienności mieszkańców Łęcznej:
Ulica Skarbka – według relacji mieszkańców problemy z oświetleniem realizowane są już od kilku lat
Ulica Orląt – całkowity brak oświetlenia po zmierzchu
Ulica Patriotów – awaria trwała do wczora, po dziesiątkach zgłoszeń latarnie wreszcie zaczęły działać
Najgorsza sytuacja panuje na ulicy Górniczej: oświetlenie nie działa już od pełnych dwóch tygodni. Jedna z mieszkanek raportuje iż jej dziecko o mało nie zwichnęło nogi podczas powrotu do domu, ponieważ na całkowicie ciemnym chodniku nie zobaczyła nierówności nawierzchni.
Zgłaszanie awarii nie daje żadnego efektu
Co najgorsze, mieszkańcy nie ukrywają problemu: wielokrotnie wysyłają zgłoszenia do spółdzielni, do PGE, a także do urzędu miasta. Efekt jest stale zerowy.
Jak opowiada jeden z mieszkańców po kolejnym telefonie z zgłoszeniem usterki otrzymał absurdalną odpowiedź od pracowników spółdzielni:
„Nikt nie dzwoni z tym problemem, więc uznaliśmy, iż awaria została już naprawiona.„
Gorzkie komentarze nie pozostawiają złudzeń: „Nie po to płacimy podatki, aby żyć w ciemnocie” – podsumowuje jeden z użytkowników.
Post na Facebooku jest ważniejszy od bezpieczeństwa mieszkańców
Mieszkańcy od dawna zwracają uwagę na rażącą sprzeczność: burmistrzowi Łęcznej nie brakuje czasu, aby publikować na oficjalnych profilach społecznościowych zdjęcia z politykami PO czy PSL i budować sobie przyjazny, dobry wizerunek za pieniądze podatników.
Na naprawę latarni ulicznych, które są podstawowym elementem bezpieczeństwa, czas i środki jakimś sposobem nigdy nie wystarcza.
Brak oświetlenia to nie tylko niedogodność: to ryzyko urazów podczas spacerów, wzrost liczby kradzieży na nieoświetlonych parkingach, a także wyższe ryzyko wypadków drogowych.
Awaria na ulicy Bogdanowicza jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Trwające od lat problemy z najprostszą infrastrukturą są dla mieszkańców najlepszym dowodem, iż dla burmistrza znacznie ważniejszy jest prostacki internetowy lans, niż faktyczna pomoc i spełnianie podstawowych obowiązków. Do dzisiaj większość wymienionych ulic przez cały czas pozostaje w ciemności.

4 godzin temu