W debacie o transformacji energetycznej w Polsce dominują wielkoskalowe inwestycje, takie jak energetyka jądrowa, czy rozwój OZE. Tymczasem jeden z najtańszych i najszybszych „zasobów energii” pozostaje niedoszacowany, mowa o efektywności energetycznej, szczególnie na poziomie samorządów.
Zgodnie z założeniami KPEiK Polska zobowiązała się do osiągnięcia oszczędności energii końcowej na poziomie ponad 5,5 mln ton oleju ekwiwalentnego do 2030 r. To cel, którego nie da się zrealizować bez aktywnego udziału samorządów.
Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, zużycie energii końcowej w Polsce wzrosło z 63,5 Mtoe do ok. 70 Mtoe w latach 2013-2023. W tym samym czasie poprawa efektywności energetycznej wynosiła średnio jedynie ok. 1,1% rocznie.
Wniosek jest prosty: efektywność poprawiamy, ale wolniej niż rośnie zapotrzebowanie na energię.
I właśnie w tej luce pojawia się rola, ale i szansa dla samorządów.
Gminy, miasta i powiaty zarządzają znaczącą częścią infrastruktury publicznej, od budynków użyteczności publicznej, przez oświetlenie uliczne, po transport lokalny. To właśnie tam leży ogromny potencjał redukcji zużycia energii, kosztów i emisji.
Obecnie samorządy przestają być wyłącznie odbiorcami energii, a coraz częściej stają się jej aktywnymi uczestnikami. Inwestują w OZE (np. w oświetlenie uliczne, czy transport publiczny) oraz w systemy zarządzania energią, w tym cyfryzację. W Polsce istnieje ok. 14,2 mln budynków, z czego znaczna część charakteryzuje się niską efektywnością energetyczną, co pokazuje, iż wciąż robimy za mało.
Przy realizacji projektów pojawiają się jednak liczne wyzwania, takie jak:
• brak kompetencji i zasobów kadrowych,
• ograniczenia budżetowe,
• skomplikowane procedury (np. zamówienia publiczne),
• brak spójnych modeli biznesowych,
• niedostateczna integracja polityk lokalnych z krajowymi.
Jeśli chcemy skutecznie realizować transformację energetyczną, nie może ona opierać się wyłącznie na dużych inwestycjach infrastrukturalnych, choć są one oczywiście bardzo ważne. Potrzebne jest równoległe, systemowe podejście do efektywności energetycznej, szczególnie na poziomie lokalnym.
Samorządy mogą stać się liderami tej zmiany, pod warunkiem, iż otrzymają odpowiednie narzędzia, finansowanie oraz wsparcie kompetencyjne.
Istotnym wyzwaniem we wdrażaniu projektów energetycznych na poziomie lokalnym pozostaje również dezinformacja.
Na poziomie samorządów rzadko przybiera ona formę spektakularnych kampanii. Znacznie częściej są to proste, powtarzalne narracje, które skutecznie podważają zasadność inwestycji. Jak wskazują samorządowcy, jedną z najczęściej powtarzanych opinii jest: „To się u nas nie sprawdzi”.
Za takim podejściem stoi przekonanie, iż rozwiązania działają w dużych miastach, ale nie w mniejszych gminach. Tymczasem wiele projektów efektywnościowych ma charakter skalowalny i modułowy.
Dezinformacja na poziomie lokalnym nie musi być spektakularna, by była skuteczna, wystarczy, iż podważa zaufanie do danych i opóźnia decyzje.
Autorka: Sylwia Buźniak, Wiceprezes Zarządu, Agencja Rynku Energii S.A.
Źródło: Artykuł pochodzi z wydania 2/2026 magazynu ,,Nowa Energia”

16 godzin temu











