Niniejszy tekst, to próba zdefiniowania obecnego stanu Polski i znalezienia przyczyn, które brutalnie dziś dławią Polskę i Polaków – paraliżując naszą narodową energię. Współczesna Polska tkwi w swoistym zawieszeniu – stanie zwanej „polską niemożnością”. To specyficzny rodzaj społecznego paraliżu, w którym mimo trwającej w całym społeczeństwie frustracji, realna zmiana wydaje się Polakom, być poza ich zasięgiem, a przecież tak nie jest! Machina destrukcji życia Polek i Polaków – naszej Ojczyzny kręci się natomiast dalej bez żadnych przeszkód.
Dlatego, jako Polak, któremu nie jest obojętny los Polski i Polaków, stawiam te pytania prosto w twarz każdemu z nas. Pytam Was dziś z najgłębszym bólem i goryczą:
Czy to, co widzimy każdego dnia w mediach i na ulicach – ten wyreżyserowany spektakl nienawiści, to jest walka o nasza przyszłość Polek i Polaków, naszej Ojczyzny ?
Jak długo jeszcze damy sobie wmawiać, iż ten cyniczny teatr nienawiści ma cokolwiek wspólnego z patriotyzmem, a nie jest jedynie brutalną walką o prawo do czerpania korzyści z państwa przez partyjnych polityków?
Czy doprawdy, nasza narodowa duma i energia mają być bezpowrotnie spalane w tym partyjnym piecu, tylko po to, by utrzymać przy władzy ludzi, którzy gardzą naszym wspólnym losem?
Kiedy wreszcie przejrzymy na oczy i zrozumiemy, iż w tej „bitwie o Polskę”, to właśnie my – obywatele – jesteśmy jedynymi ofiarami, a główni reżyserzy spektaklu kpią z nas za kulisami?
Czy my, Polacy, w ogóle rozumiemy, iż jesteśmy tylko statystami w ich prywatnej wojnie?
Czy obudzimy się dopiero wtedy, gdy po naszej Ojczyźnie zostaną tylko zgliszcza, bo pozwoliliśmy, by plemienna nienawiść stała się ważniejsza niż przyszłość naszych dzieci ?
Czy starczy nam odwagi, by w końcu przestać klaskać w tym spektaklu i opuścić ten teatr absurdu?
Czy dociera do nas, iż ta rzekoma walka o wartości, to jedynie maska, pod którą kryje się chłodna kalkulacja i pogarda dla narodu, który dal się ze sobą skłócić ?
Mur między partyjnymi elitami a obywatelami. Czy partyjnym politykom zależy jeszcze na Polsce?
Analiza źródeł prowadzi do bolesnego wniosku: to, co powinno być narzędziem służby społeczeństwu – czyli partie polityczne – stało się główną przeszkodą w jego rozwoju. Wodzowie partyjni – wybudowali mur, za którym ich własne, partyjne cele są ważniejsze od realnych potrzeb Polaków. Zamiast oferować wsparcie w wychodzeniu z poczucia bezsilności, partyjni politycy stają się strażnikami tej „niemożności”. Ta izolacja, nie jest przypadkowa; to systemowe „betonowanie” sceny politycznej, w której interes obywatela jest jedynie hasłem wyborczym, a nie fundamentem strategii państwowej.
W polskim życiu publicznym obserwujemy dziś zjawisko, które można nazwać „marazmem etycznym”. „Światli obywatele”, obserwujący cyniczne gry o władzę, coraz częściej zadają sobie pytanie, czy osobom decydującym o naszym losie w ogóle zależy na dobru wspólnym?
To nie jest już tylko sceptycyzm wobec konkretnych obietnic – to fundamentalna wątpliwość co do szczerości intencji całej klasy politycznej. Kiedy pojęcie „dobra wspólnego” zostaje zastąpione przez partyjny PR, obywatel przestaje czuć się podmiotem, a zaczyna czuć się narzędziem w walce o wpływy.
Dlaczego musimy wybudzić się z marazmu poznawczego?
Kluczowym pojęciem w diagnozie obecnego stanu, jest „marazm intelektualny”. Obecne siły polityczne nie mają żadnego interesu w tym, by Polacy odzyskali intelektualną czujność. Marazm Polaków objawia się bezkrytycznym przyjmowaniem gotowych, partyjnych „opowiadań” i rezygnacją z samodzielnego myślenia o stanie obecnym i przyszłości kraju.
Nowa droga zaczyna się od suwerenności myślenia. Odrodzenie kraju wymaga „wyjścia poza utarte schematy partyjne”. Nie chodzi o stworzenie kolejnej partii, która powieli błędy poprzedniczek, ale o fundamentalne „pobudzenie Polaków do aktywności intelektualnej i obywatelskiego działania”. To wezwanie do „obudzenia siebie” – do postawy, w której dobro wspólne i interes narodowy stają się najważniejsze. Tylko aktywność intelektualna, rozumiana jako zdolność do samodzielnej oceny rzeczywistości i wspólnego działania ponad podziałami, daje szansę na przełamanie „niemożności”.
Pytanie o przyszłość !
Wszyscy wiemy, co jest nie tak, i wiemy, kto za to odpowiada. Najważniejsze jednak pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi obudzić samych siebie i naprawdę zawalczyć o przyszłość Polski ?
Zmiana nie przyjdzie przez kolejne głosowanie na „mniejsze zło”, ani przez podmianę jednego partyjnego szyldu na drugi.
Czy odrodzenie Ojczyzny musi zacząć się w nas – od odwagi Polaków, potrzeby podmiotowości i stanowczego „dość” dla tego, co dzisiaj się dzieje w naszym kraju?
Polacy, a może to najwyższy czas obudzić się, by wziąć odpowiedzialność za własny los, za los Ojczyzny i za los życia naszych dzieci i wnuków, przyszłego polskiego pokolenia ?
Edmund Szwed







![Skandal, pieniądze i… noc poślubna. „Szofer Archibald” podbił Klub Oczko! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pxl_20260423_161113601.jpg)





![Procesja Wojciechowa z Milówki do Grabna [23.04.2026]](https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_4730-scaled.jpeg)