Ahmeda al-Sharaa mianowany przez samego siebie prezydentem Syrii, jeszcze do niedawna był ściągany przez CIA. Nagroda za jego ujęcie wynosiła 10 milionów dolarów i została zniesiona dopiero rok temu. Z kolei sankcje nałożone osobiście na al-Szaarę zdjęto dopiero w przeddzień jego wizyty w Waszyngtonie, która bez tego nie mogłaby się odbyć. To zaś, iż się w ogóle odbyła, jest – nie tylko w świetle islamofobicznej retoryki politycznej sojuszników Trumpa – zdumiewające.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Dżihadysta w Białym Domu
Powiązane
Koniec gry po wyłączeniu serwerów? UE odpowiada
1 godzina temu
Głos z USA ws. Ziobry. "Trumpowi robili to samo"
2 godzin temu

7 miesięcy temu








