

- Trump przekonywał, iż jego decyzje to „deklaracja niepodległości gospodarczej”, które doprowadzą do powrotu „złotego wieku” Ameryki
- W związku z tym podnosi podstawową stawkę cła do 10 proc. Wejdzie w życie także 25-proc. cło na samochody importowane z zagranicy
- Cła w przypadku Unii Europejskiej będą wyższe. — Myślicie o Unii: „bardzo przyjaźni”, a nas okradali. To żałosne. Liczą nas 39 proc., więc damy im 20 proc. cła — powiedział prezydent USA
- Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
— Mamy bardzo dobre wiadomości. Masa dobrych rzeczy się dzieje w naszym kraju. To dzień wyzwolenia. Czekaliśmy na to długi czas. 2 kwietnia 2025 r. na zawsze będzie zapamiętany, ponieważ amerykański przemysł się odrodzi — mówił na wstępie Donald Trump.
Prezydent USA przekonywał, iż jego decyzje to „deklaracja niepodległości gospodarczej”, które doprowadzą do powrotu „złotego wieku” Ameryki.
— Inne kraje kradły naszą wartość intelektualną, nakładały nadmierny VAT, przyjmowały złe regulacje (…). Z punktu widzenia handlu, niektórzy przyjaciele byli gorsi niż wrogowie — uznał.
Stany Zjednoczone podnoszą cła. Trump o Unii Europejskiej: Okradali nas. To żałosne
Następnie Trump ogłosił, iż USA od 5 kwietnia wprowadzą minimalne 10-proc. cła na import ze wszystkich krajów. Potwierdził jednak, iż od 9 kwietnia Waszyngton wprowadzi jeszcze wyższe cła dla określonej grupy państw. W przypadku Unii Europejskiej mowa o 20 proc., ale w gorszej sytuacji są m.in. Chiny (34 proc.), Szwajcaria (31 proc.), Indie (26 proc.), Korea Południowa (25 proc.) czy Japonia (24 proc.).
— Unia Europejska traktuje nas ostro. Myślicie o Unii: „bardzo przyjaźni”, a nas okradali. To żałosne. Liczą nas 39 proc., więc damy im 20 proc. cła — stwierdził prezydent USA.
Skierował też apel do wszystkich zagranicznych przywódców, „którzy niedługo będą dzwonić, aby prosić o wyjątki od tych ceł”. — Zakończcie swoje własne cła, znieście bariery, nie manipulujcie swoimi walutami — powiedział.
Oprócz tego zacznie obowiązywać zapowiadane wcześniej 25-proc. cło na samochody wyprodukowane za granicą. Dotychczasowa stawka wynosiła 2,5 proc.
Bariery handlowe USA nie były tak wysokie od czasu Wielkiego Kryzysu w latach 30. XX w. — zauważa serwis Politico, opisując decyzje Donalda Trumpa.