Amerykański specjalista od horroru domyka swoją trylogię slasherów filmem umoczonym we fluorescencyjnym krajobrazie lat osiemdziesiątych. Czy jednak wykorzystanie środków kina klasy B w służbie kina klasy A sprawdza się jako recepta na oryginalny język filmowy?
Dyskretny urok eksploatacji. Recenzja filmu „MaXXXine” w reżyserii Ti Westa
2 lat temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Dyskretny urok eksploatacji. Recenzja filmu „MaXXXine” w reżyserii Ti Westa
Powiązane
Kierwiński ostro w Niemczech. W tle pakt migracyjny
42 minut temu
Przygoda barowa ... / Dobromir
1 godzina temu
MORAWIECKI O PRZYGOTOWANIACH DO WOJNY
3 godzin temu
Polecane
Właśnie to ogłosili. PGE sponsorem tytularnym
4 godzin temu











