Pierwsza wiadomość jest dość dziwna i dotyczy wizyty prezydenta Trumpa w Irlandii. Tam prezydent obwieścił wielkim głosem o chęci połączenia Irlandii Pn. z Demokratyczną Republiką Irlandzką. To zaszokowało tych kogo to dotyczy, bo tam ludzie mają w pamięci 30-lat wojny między tymi dwoma stronami. A przypominam, iż wojna dotyczyła Irlandczyków z jednej strony katolików a z drugiej Irlandczyków protestantów -anglikanów.
Konflikt w Irlandii Północnej (znany jako The Troubles), choć powszechnie nazywany „wojną religijną”, w rzeczywistości był sporem etniczno-politycznym, w którym przynależność religijna służyła głównie jako znacznik tożsamości narodowej.
Różnice religijne (katolicy vs. protestanci) pokrywały się z fundamentalnymi celami politycznymi i statusem społecznym obu grup. Eskalacja tego konfliktu nastąpiła pod koniec lat 60. XX wieku, a jego formalne zakończenie przyniosło porozumienie wielkopiątkowe z 10 kwietnia 1998 roku.
Wizyta Trumpa wywołała silną reakcję polityczną, gdyż złamał on utrzymywaną przez dziesięciolecia zasadę amerykańskiej neutralności dyplomatycznej w stosunku wlczących stron, zdecydowanie opowiadając się za zjednoczeniem Irlandii.
Nieco napięcie spadło, kiedy grano w golfa, a jeszcze atrakcyjniejsza oferta: oprócz komentarzy politycznych Trump zapowiedział zniesienie amerykańskich ceł na irlandzką whiskey.
Wizyta prezydenta skopńczyła się i odnotoano ją jako nieprzewidziane zjawisko polityczne, które wszystkie strony mocno skrytykowały.
Prezydentem Republiki Irlandzkiej jest Catherine Connolly którą prezydent Trump odwiedził. " Po wizycie, prezydent Trump wygląda jak maluch, który właśnie dostał burę od mamy. Ten uzurpator z Domu Ludu (Białego Domu) to żałosna kreatura." A władze Irlandii Północnej zapewniały publicznie, iż pod żadnymi warunkami na "łączenie z Republiką Irlandzką się nie godzą".
]]>https://www.indy100.com/politics/trump/trump-ireland-president-connolly-...]]>
+++++++
Druga wiadomość dotyczy Kanady, która z dniem dzisiejszym zaczyna proces politycznych związków z UE.
Unia Europejska (UE) oficjalnie wystosowała do Kanady bezprecedensowe zaproszenie do rozważenia możliwości uzyskania statusu pierwszego „członka stowarzyszonego” wspólnoty. Ofertę tę ogłosiła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas swojego dorocznego orędzia o stanie Unii. Propozycja ta wpisuje się w dążenia kanadyjskiego premiera Marka Carneya do nawiązania „wyjątkowego sojuszu” z Europą, co ma na celu dywersyfikację handlu oraz przeciwdziałanie presji gospodarczej ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.
Kwestia członkostwa: Carney wyjaśnił, iż Kanada nie ubiega się o formalne członkostwo w UE. Ponieważ Kanada nie leży geograficznie w Europie, formalne przystąpienie do Wspólnoty wymagałoby przeprowadzenia sztywnej, wieloletniej procedury akcesyjnej, uzależnionej od jednomyślnej zgody wszystkich 27 państw członkowskich UE.
Dyplomatyczna mapa drogowa: Carney udaje się do Europy, by promować to partnerstwo, a w planach ma m.in. wystąpienie w Parlamencie Europejskim. Równolegle Parlament Europejski zamierza otworzyć w Ottawie specjalne biuro, które ułatwi prowadzenie stałego dialogu.
]]>https://www.theguardian.com/world/2026/sep/15/canada-eu-economic-alliance]]>












