Dwa referenda jednego dnia. Burmistrz, wójt i radni zagrożeni

1 godzina temu

O tym, iż w województwie opolskim odbędą się dwa referenda, poinformowała delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Opolu.

Jeśli chodzi o referendum w Brzegu, jego inicjatorzy dostarczyli 3300 podpisów poparcia. Potrzebowali 2520 ważnych, prawidłowych podpisów – i tyle też ich było.

Z kolei pułap liczby prawidłowo złożonych podpisów, aby w Pakosławicach mogło obyć się referendum, wynosił 275. Inicjatorzy dostarczyli ich blisko 650.

Komisarz Wyborczy w Opolu II wyznaczył terminy obu głosowań na 25 października 2026 roku.

Referenda w województwie opolskim. Jakie są powody?

Inicjatorzy referendum w Brzegu wyliczali szereg powodów mających przemawiać za odwołaniem Violetty Jaskólskiej-Palus. Tadeusz Nowosielski, lider komitetu referendalnego, mówił m.in. o podwyżce wynagrodzenia pani burmistrz oraz wzroście opłat cmentarnych i podatków dla przedsiębiorców.

– Przede wszystkim pani burmistrz nie liczy się z głosem mieszkańców. Działa samowolnie i z nikim się nie konsultuje – przekonywał w rozmowie z „O!Polską”. Warto jednak pamiętać, iż sama inicjatywa ma szerszy i głębszy kontekst polityczny.

Burmistrz Violetta Jaskólska-Palus zapowiedziała już, iż szykuje się do przekonywania mieszkańców do swojej wizji Brzegu. To jej pierwsza kadencja w fotelu burmistrza. Wybory wygrała w drugiej turze wiosną 2024 roku, pokonując urzędującego burmistrza Jerzego Wrębiaka.

Z kolei u podstaw inicjatywy referendum w Pakosławicach legły zastrzeżenia wobec planów lokowania farm wiatrowych na jej terenie. Od wyników głosowania będzie zależeć przyszłość zarówno wójta Adama Raczyńskiego, który rządzi w gminie nieprzerwanie od 2014 roku, jak i tamtejszych radnych.

Ważne liczby

Nominalnie w przypadku referendów lokalnych obowiązuje próg frekwencyjny – 30 proc. Ale tej nie zasady nie stosuje się w przypadku głosowania nad odwołaniem organów wybranych w wyborach bezpośrednich. W tym przypadku do urn musi pójść co najmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w pierwotnym głosowaniu.

Jeśli chodzi o dwa referenda, które w województwie opolskim odbędą się 25 października, aby odwołanie samorządowców w Brzegu i Pakosławicach mogło dojść do skutku, do urn musi pójść następująca liczba osób:

  • odwołanie burmistrz Brzegu – 6 623 osoby
  • odwołanie wójta Pakosławic – 840 osób
  • odwołanie Rady Gminy w Pakosławicach – 985 osób

Oprócz tego ponad połowa uczestników głosowania musi być za odwołaniem burmistrza, wójta lub radnych. jeżeli wspomniane progi frekwencyjne nie będą przekroczone, same wyniki głosowanie nie będą miały znaczenia, a samorządowcy pozostaną na stanowiskach.

Dodajmy, iż inicjatywa referendalna była też w gminie Kamiennik. W tym przypadku przedstawiciele komitetu, który chciał odwołania wójta Kazimierza Cerbata, będącego u sterów gminy nieprzerwanie od 2006 roku, nie dostarczyli jednak wymaganej liczby ważnych podpisów poparcia – 254 – w wyznaczonym terminie. Dlatego w Kamienniku nie będzie referendum.

Dodajmy, iż w tej kadencji samorządu w województwie opolskim odbyły się już referenda w sprawie odwołania burmistrzów oraz radnych w Nysie, Głubczycach i Grodkowie. We wszystkich przypadkach frekwencja nie była wystarczająca, by wyniki głosowania były wiążące.

Ale o tym, iż inicjatywy referendalne nie są skazane na porażkę dowodzą referenda w Zabrzu i w Krakowie. W tych miastach mieszkańcy odwołali prezydentów przed upływem kadencji.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału