Thomas Guggeis w Operze Frankfurckiej i Enrique Mazzola w Deutsche Oper Berlin dyrygują „Makbetem” Verdiego. Jeden jest złowieszczo mroczny, drugi krzykliwie przejaskrawiony. Inscenizacje są równie odmienne, co odczytanie partytury przez muzyków – udana produkcja R.B. Schlathera we Frankfurcie i co najwyżej średnia reżyseria Marie-Ève Signeyrole w Berlinie mają zupełnie inną dynamikę teatralną i nastrój.
Dwa razy „Makbet”, czyli opera senza amore na scenach Frankfurtu i Berlina
1 rok temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Dwa razy „Makbet”, czyli opera senza amore na scenach Frankfurtu i Berlina
Powiązane
Maciej Berek w "Graffiti". Oglądaj od godz. 7:40
43 minut temu
Ambasador USA przy NATO zachwycony Polską. "Koń pociągowy"
1 godzina temu
Polecane
Radzyń Podlaski. Niezwykłe zwykłe historie (cz. 775)
1 godzina temu
Nadmierna prędkość, alkohol, ucieczka i drift
2 godzin temu
Influencerzy kryminalni w kampanii Ravensburger
2 godzin temu









