
Czwartkowe wybory uzupełniające w trzech okręgach Ontario nie zmieniły układu sił w parlamencie prowincji. Dwa mandaty zachowała rządząca Progressive Conservative Party Douga Forda, a jeden opozycyjna NDP.
Najbardziej zacięta walka toczyła się w Hamilton East–Stoney Creek. Kandydat konserwatystów Jeff Beattie, wieloletni radny Hamilton, zdobył 38,87 proc. głosów. Reprezentująca NDP Monique Taylor uzyskała 32,90 proc., a liberał Heino Doessing – 23,45 proc.

Jeff Beattie
Beattie zastąpi w Queen’s Park Neila Lumsdena, który zrezygnował z mandatu po nominacji do Senatu.

Susan Lahey
W York–Simcoe zwyciężyła Susan Lahey z Progressive Conservative Party, zdobywając 49,81 proc. głosów. Liberalną kandydatkę Naomi Davison poparło 38,76 proc. wyborców. Okręg pozostaje w rękach konserwatystów nieprzerwanie od jego utworzenia w 2007 roku. Lahey zastąpi Caroline Mulroney, która zrezygnowała z mandatu w czerwcu.

Fatima Shaban
Jedyny mandat NDP obroniła w Scarborough Southwest Fatima Shaban. Zdobyła 40,47 proc. głosów, wyprzedzając liberała Ahsanula Hafiza, który otrzymał 30,30 proc. Kandydat konserwatystów Noor Tarun zajął trzecie miejsce z wynikiem 23,37 proc.
Doug Ford uznał wyniki za potwierdzenie poparcia dla polityki swojego rządu, zwłaszcza w obliczu wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Premier zapowiedział dalszą walkę z cłami Donalda Trumpa i ochronę miejsc pracy w Ontario.
Z kolei lider NDP Marit Stiles przekonywała, iż zwycięstwo jej partii w Scarborough Southwest pokazuje, iż to Nowi Demokraci są główną alternatywą dla konserwatystów.
Wybory nie wzbudziły jednak wielkiego zainteresowania. Frekwencja wyniosła 29,25 proc. w Hamilton East–Stoney Creek, 26,50 proc. w Scarborough Southwest i zaledwie 21 proc. w York–Simcoe.












