Musimy wykazać się uczciwością i publicznie omówić tę perspektywę w takim zakresie, w jakim może ona stać się realna - powiedział minister spraw zagranicznych Mołdawii Mihai Popsoi, odnosząc się do ponownego połącznia jego państwa z Rumunią. Przyznał, iż sam opowiedziałby się za takim rozwiązaniem w ewentualnym referendum. Również w Rumunii pojawiają się pozytywne sygnały w tej sprawie.
Dwa europejskie państwa mogą się połączyć. Coraz więcej pozytywnych głosów

Mihai Popsoi na antenie radia Głos Besarabii przyznał, iż opowiedziałby się za zjednoczeniem Republiki Mołdawii z Rumunią, gdyby zostało zorganizowane referendum w tej sprawie. Podkreślił, iż ta kwestia powinna przestać być traktowana jako temat tabu w przestrzeni publicznej. Państwo natomiast powinno rozpocząć "pragmatyczny dialog z obywatelami w tej sprawie". - O ile perspektywa zjednoczenia mogłaby stać się realna - dodał.
Zagrożenie ze strony Rosji. Mołdawia szuka sposobu na przetrwanie
Szef mołdawskiej dyplomacji zaznaczył, iż w kraju istnieje ruch unionistyczny, którego przedstawiciele chcieliby ponownego zjednoczenia z Rumunią. - To naturalne, biorąc pod uwagę naszą historię - przekonywał.
Takie podejście ma zyskiwać popularność społeczną w obliczu zagrożenia z zewnątrz, a także starań w kierunku przystąpienia do Unii Europejskiej. Zagrożone rosnącymi rosyjskimi wpływami, a także możliwą szerszą ingerencją ze strony Moskwy jest Naddniestrze, traktowane przez społeczność międzynarodową jako autonomiczny region, stanowiący integralną część Mołdawii.
ZOBACZ: Mołdawia chce wchłonąć zbuntowany region. "Szanse większe niż kiedykolwiek"
Popsoi powiedział, iż w trakcie spotkań z obywatelami kwestia jakiejś formy zjednoczenia z Rumunią "pojawia się bardzo często". - Musimy więc wykazać się uczciwością i publicznie omówić tę perspektywę w takim zakresie, w jakim może ona stać się realna. Do tej pory, w ciągu tych 30 lat (niepodległości Republiki Mołdawii red.), tak się nie stało. W jakim stopniu może to nastąpić w najbliższej przyszłości, dopiero się okaże - mówił.
Mołdawia i Rumunia się połączą? "Priorytetem Unia Europejska"
Przedstawiciel rządu w Kiszyniowie podkreślił, iż dla części społeczeństwa jest to temat "niezwykle palący". Natomiast o "konkretnych krokach w kierunku zjednoczenia" będzie można mówić, kiedy "pojawi się znaczące poparcie obu stronach Prutu".
ZOBACZ: Mołdawia odcina się od Rosji. Parlament wypowiedział istotną umowę
Wskazał też, iż w tym momencie strategicznym priorytetem Mołdawii pozostaje kurs obrany na Brukselę. - W tej chwili skupiamy się na procesie integracji europejskiej, tak abyśmy mogli dołączyć do wielkiej europejskiej rodziny, w tym do naszych braci zza Prutu oraz wszystkich naszych przyjaciół i partnerów, którzy nam pomagają i wspierali nas w tym okresie - zakończył.
Zjednoczenie mołdawsko-rumuńskie. Maia Sandu: Coraz trudniej jest przetrwać małemu państwu
Otwarta dyskusja na temat mołdawsko-rumuńskiego zjednoczenia rozpoczęła się po wypowiedzi prezydent Mołdawii Mai Sandu, która w wywiadzie z brytyjskimi dziennikarzami w podcaście "The Rest Is Politics" opowiedziałaby się za integracją obu państw, gdyby doszło do referendum.
- Coraz trudniej jest przetrwać małemu państwu, jakim jest Republika Mołdawii, istnieć jako demokracja, jako suwerenne państwo i oczywiście, opierać się Rosji - mówiła.
ZOBACZ: Mołdawia ogłosiła stan wyjątkowy. Reakcja na decyzję Kijowa
Sandu ponownie wypowiedziała się a ten temat 20 maja w wywiadzie "Deutsche Welle" i Radio France Internationale. Zaznaczyła, iż Mołdawia rozważy inne opcje, jeżeli scenariusz przystąpienia do Unii Europejskiej z jakiegoś powodu się nie powiedzie, a integracja europejska jest "strategią przetrwania".
Pozytywne głosy z Bukaresztu. Prezydent Nicusor Dan niczego nie wyklucza
Prezydent Rumunii Nicusor Dan zapytany w styczniu, czy zjednoczenie z Mołdawią może stanowić plan "B" dla Kiszyniowa w przypadku komplikacji w kontekście przystąpienia do UE, odpowiedział, iż jego państwo "podejmie odpowiednie działania", o ile pomysł zyska aprobatę większości mołdawskich obywateli.
ZOBACZ: Mołdawia. Rośnie napięcie wokół Naddniestrza. Bliżej mu do Rosji
Kilka dni temu również tymczasowy premier Rumunii Ilie Bolojan stwierdził, iż gdyby kwestia zjednoczenia zależała od jego głosu, odpowiedziałby - "tak". Jednocześnie zaznaczył, iż "najważniejsze dla Mołdawii jest otwarcie negocjacji dotyczących jej przystąpienia do Unii Europejskiej".


1 godzina temu










