Na dwa dni, 15 i 16 lipca, podlaskie Mońki stały się przystankiem ogólnopolskiej peregrynacji relikwii świętej Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej rodziców, Zelii i Ludwika Martin. Relikwiarze przyjęto w tamtejszej parafii Matki Bożej Częstochowskiej i świętego Kazimierza, gdzie wierni gromadzili się na modlitwie przy szczątkach karmelitanki z Lisieux i jej świętych rodziców. Peregrynacja idzie przez Polskę pod hasłem „Przez ufność do miłości”, a mały podlaski przystanek stał się okazją do przypomnienia jednej z najbardziej wymownych historii świętości przeżywanej w rodzinie.
Dwa dni modlitwy w podlaskiej parafii
Od przywitania relikwiarzy do ich pożegnania minęły w Mońkach dwie doby. W tym czasie wierni z parafii i okolic mogli modlić się przy szczątkach, które od początku lipca wędrują przez kolejne polskie diecezje. W przygotowanie nawiedzenia włączyły się siostry terezjanki, zgromadzenie wyrosłe z duchowości świętej z Lisieux.
Cała peregrynacja zaplanowana jest w Polsce od 2 lipca do 10 sierpnia. Jej trasa obejmuje przede wszystkim klasztory karmelitańskie i kościoły w północnej części kraju, a niewielkie podlaskie miasto trafiło na tę mapę obok znacznie większych ośrodków.
Karmelitanka, która uczyła „małej drogi”
Teresa Martin, znana jako Teresa od Dzieciątka Jezus albo Teresa z Lisieux, żyła zaledwie 24 lata (1873–1897). Do karmelu bosego w Lisieux wstąpiła jako nastolatka, zmarła na gruźlicę, a zostawiła po sobie autobiografię „Dzieje duszy”. To właśnie ten zapis rozniósł po świecie jej „małą drogę”: przekonanie, iż do świętości prowadzi nie heroizm wielkich czynów, ale wierność Bogu w drobnych, codziennych sprawach.
Kościół potwierdził tę intuicję gwałtownie i wysoko. Pius XI kanonizował ją w 1925 roku, dwa lata później ogłoszono ją patronką misji, choć nigdy nie opuściła klasztoru. W 1997 roku Jan Paweł II uczynił ją doktorem Kościoła, jedną z nielicznych kobiet w tym gronie.
Rodzice, którzy pierwsi trafili na ołtarze razem
Osobny relikwiarz kryje szczątki rodziców świętej, Ludwika (1823–1894) i Zelii (1831–1877) Martin. Ich życie długo pozostawało w cieniu sławnej córki, choć to oni uformowali dom, z którego wyszła. W Alençon prowadzili warsztat koronkarski i zakład zegarmistrzowski, mieli dziewięcioro dzieci. Czworo zmarło w dzieciństwie, a pięć córek, które dożyły dorosłości, wstąpiło do zakonu.
W 2015 roku papież Franciszek kanonizował Ludwika i Zelię wspólnie, podczas jednej uroczystości. Byli pierwszymi małżonkami wyniesionymi na ołtarze razem, jako para. Dla peregrynacji to punkt ciężkości: relikwie mówią o całej rodzinie, w której świętość dziedziczono niemal z pokolenia na pokolenie.
Relikwiarz w kształcie domu
Symbolika obu relikwiarzy jest przemyślana. Większy mieści kości świętej Teresy. Mniejszy, poświęcony rodzicom, kryje fragmenty kości z ich stóp, co ma przypominać drogę, jaką małżonkowie przeszli ku świętości.
Sam relikwiarz Ludwika i Zelii ma formę domu. Zdobią go ornamenty nawiązujące do koronek, które wyrabiała święta Zelia, a relikwie spoczywają na wizerunku dwóch splecionych obrączek. Na relikwiarzu wypisano imiona wszystkich dziewięciorga dzieci Martinów. Trudno o czytelniejszy znak, iż chodzi tu o świętość przeżywaną w samym sercu małżeństwa i rodzicielstwa.
Znak dla rodziny
Nawiedzenie w Mońkach było wydarzeniem lokalnym, ale niosło treść uniwersalną. W czasie, gdy trwałość rodziny bywa kwestionowana, Kościół stawia przed wiernymi konkretny przykład. Dom, w którym wiara przechodziła z rodziców na dzieci, wydał świętą uznawaną dziś za jedną z największych nauczycielek duchowości. Czy podlascy wierni, którzy przez dwa dni modlili się przy tych relikwiarzach, odczytają je jako zaproszenie do naśladowania? Odpowiedź zostaje w ich domach, długo po tym, jak relikwie ruszyły do kolejnej parafii.
Źródło: Radio Maryja











![Święto Policji 2026. Awanse, odznaczenia i wyróżnienia dla rybnickich funkcjonariuszy [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/178432351757-946658-.jpg)


