Dużo propozycji zmian w unijnym budżecie na kulturę i media po 2027 roku

2 godzin temu

W ramach prac nad wieloletnim budżetem Unii Europejskiej po 2027 roku toczą się dyskusje także nad nowym rozdaniem finansowym na kulturę, media i wolności obywatelskie. Wszystkie te obszary obejmie program AgoraEU, którego projekt analizują parlamentarne komisje ds. kultury (CULT) i wolności obywatelskich (LIBE). Uwagi europosłów dotyczą m.in. silniejszej ochrony wolności artystycznej i mediów oraz bardziej przejrzystego podziału środków między sektorami.

W debacie na temat nowego budżetu kulturę należałoby potraktować poważnie, tak samo jak obronność i bezpieczeństwo. Przecież wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, iż nasze dziedzictwo kulturowe w Europie trzeba chronić. Wiemy, co się wydarzyło po tym, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, jak organizacje kulturalne przewoziły swoje dzieła kulturowe do Polski. Przecież mnóstwo tych dzieł jest teraz w Polsce nie tylko chronionych, ale też odrestaurowywanych – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Nowej Lewicy. – Najpierw chciałabym zmienić, i staram się to robić, świadomość urzędników i polityków w Parlamencie Europejskim, iż kulturę powinniśmy traktować na serio jako nasze dziedzictwo, które musimy tak samo chronić, jak chronimy swoje bezpieczeństwo.

Komisja Europejska zaproponowała utworzenie programu AgoraEU w lipcu 2025 roku, wraz z przedstawionym projektem budżetu na lata 2028–2034. Ma się składać z trzech głównych komponentów. Pierwszym z nich jest „Kreatywna Europa – kultura”, który ma się przyczyniać do wzrostu kreatywności i współpracy kulturalnej w wymiarze transgranicznym. Drugi to „Media+”, który ma zwiększać różnorodność i konkurencyjność sektora audiowizualnego i sektora gier wideo, a także wspierać wolne i niezależne dziennikarstwo oraz media informacyjne. Trzeci komponent to „CERV+”. Ma on promować prawa podstawowe i równość, zapobiegać dyskryminacji, zwiększać partycypację demokratyczną i chronić praworządność.

Jesteśmy po otrzymaniu pierwszej propozycji od Komisji Europejskiej odnośnie do programu AgoraEU obejmującego szeroko rozumianą kulturę. W parlamentarnej Komisji Kultury i Edukacji wprowadziliśmy swoje poprawki i przedstawiliśmy je KE. Przed nami rok pracy, dyskusji, debat i negocjacji. Mam nadzieję, iż finalny projekt będzie dla twórców i kultury. Na razie to, co przedstawiła Komisja, trochę od tego odbiega – ocenia Joanna Scheuring-Wielgus.

Komisje CULT i LIBE w projekcie sprawozdania podkreśliły m.in. potrzebę silniejszych gwarancji dla wolności artystycznej i wolności mediów, większego nacisku na przeciwdziałanie presji politycznej i ekonomicznej na sektory kultury i mediów. Wskazały także na konieczność wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego i demokracji, silniejszej pozycji sektora audiowizualnego i mediów informacyjnych. Europosłowie wyrazili także obawy o nadmierną centralizację programu.

– Pieniędzy na kulturę zawsze jest za mało, natomiast Komisja Europejska zrobiła rzecz, która dla nas jako ludzi kultury jest nieakceptowalna. Zmieniła kopertę finansowania kultury i wszystko „wsadziła” do jednego worka. Nie można do niego wrzucać na przykład kwestii produkcji filmowej czy osób dziennikarskich. To są dwa odrębne obszary i o to walczymy – tłumaczy europosłanka Nowej Lewicy, członkini Komisji CULT.

Jak podaje Rada UE, projekt rozporządzenia ustanawiającego program AgoraEU przewiduje łączne finansowanie w wysokości 8,6 mld euro. W trakcie rozmów między instytucjami pojawiały się propozycje podniesienia tej kwoty.

Propozycja generalnie jest taka, żeby zachować rozdział pomiędzy obszarem na szeroko rozumianą audiowizualną twórczość, czyli na kino, osobną kategorię newsów, osobną kwestię związaną z kulturą, czyli teatr, literatura, festiwale. Osobna też powinna być koperta związana z wolnościami obywatelskimi. Teraz mamy to wszystko razem i to jest jeden problem – uważa Joanna Scheuring-Wielgus. – Drugi problem jest bardzo istotny i polega na tym, iż Komisja nie rozumie, iż definicja niezależnego twórcy to jest coś, co jest naszym dziedzictwem kulturowym. Nie możemy dopuścić, aby wielkie firmy amerykańskie czerpały z naszego finansowania i budżetu. najważniejsze jest więc to, aby ochronić niezależność twórców europejskich i zrobić wszystko, aby w tym worku pieniądze się nie rozdrobniły na inne dziedziny, ale też żeby z zewnątrz Europy nie mogli z tego czerpać.

Polscy twórcy mogą się starać o dofinansowanie na działania międzynarodowe realizowane w ramach sektorów kultury, kreatywnego i audiowizualnego z programu Kreatywna Europa 2021–2027. Jego pula wynosi 2,4 mld euro. Wśród dofinansowanych już inicjatyw można wymienić m.in. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty, Międzynarodowy Festiwal Filmowy Kino Dzieci czy też kampanię międzynarodowej dystrybucji filmu „Boże Ciało”.

– Rzeczywiście polscy twórcy korzystają z tego dofinansowania, ale też nie są w czołówce organizacji, które je pozyskują. Powód jest prosty: aby pozyskać pieniądze, trzeba znaleźć partnerów, czasami minimum siedmiu, trzeba umieć napisać wniosek, który jest bardzo trudny do napisania. Trzeba też udowodnić i zrealizować wskaźniki, które wskazuje się w danym wniosku – wyjaśnia europosłanka. – Bardzo często, kiedy rozmawiam z organizacjami kulturalnymi, wskazują, iż blokadą jest jednak biurokratyczny wniosek.

Idź do oryginalnego materiału