Hałas w książce Halber ma szeroką definicję. Jest hałasem zarówno dyskursywnym (media społecznościowe, internet, komunikacja w realu), jak i przestrzennym (miasto). Autorka wychodzi mu naprzeciw uzbrojona w swoją wrażliwość. Jako czytelnik poddaję się prawie bez reszty jej narracji. Ktoś mi nazwał to, do czego sam wstydzę się przyznać – bez żonglerki cytatami i wymądrzeniami. Jednak ten efekt uwspólnienia trwa bardzo krótko.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Dużo hałasu o WSZYSTKO. O „Hałasie” Małgorzaty Halber
Powiązane
N.P. czyli weta i snusy. cz. 21. / Hardy
1 godzina temu
Siedem kolizji na S2. Osiem kilometrów korka
2 godzin temu
Polecane
Dramat w Tychach. 80-latek zabity nożem we własnym domu
1 godzina temu
Tysiące złotych na ulicy. Wzorowa postawa dwóch chłopców
2 godzin temu

1 rok temu











