
O świcie w dniu 1 września br. rozpoczęły się na Westerplatte uroczystości związane z obchodami 87 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Uczestniczyli w nich żołnierze Wojska Polskiego, harcerze i kombatanci, a także przedstawiciele rządu. Przemówienia wygłosili m.in. Karol Nawrocki i Donald Tusk. Głos zabrała także Aleksandra Dulkiewicz:
- 85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii - blokada Leningradu. Niemal 900 dni ludzie uwięzieni w swoich domach zmagali się ze skrajnym niedostatkiem i mrozem do - 40 stopni. Opisy, do czego głód zdolny jest pchnąć człowieka, ścinają krew w żyłach – czytała z kartki Aleksandra Dulkiewicz - wybrana przez mieszkańców na prezydenta Gdańska.
Odczytane słowa Aleksandry Dulkiewicz przywołały na Westerplatte reset z Rosją i duch obecnego na Westerplatte w 2019 roku Władymira Putina. Dulkiewicz udowodniła bowiem niedowiarkom do czego zdolny jest pchnąć człowieka Tuska – reset Tuska z Rosją. Bo o ten właśnie reset zabiegał na Westerplatte zaproszony przez rząd Tuska w dniu 1 września 2019 roku Władymir Putin:
- Mam nadzieję, iż relacje między Rosją a Polską będą uwalniane od problemów przeszłości i iż będzie można budować nowe relacje w oparciu o współpracę - oznajmił. Jako przykład pozytywnego budowania relacji Putin w swoim przemówieniu podał współpracę rosyjsko-niemiecką – ku zadowoleniu obecnej także na Weterplatte w 2019 roku Angeli Merkel…
Choć Człowiek Moskwy w Warszawie chciałby o tym zapomnieć – to oprócz jego przemówienia na Westerplatte było także spotkanie tete-a-tete Putina z Tuskiem na sopockim molo, wyjazd delegacji rządu Tuska do Moskwy, zgoda Tuska na współpracę polskiego wywiadu z rosyjskim następcą GRU, czyli FSB, otwarcie granicy z Kaliningradem, umowa gazowa z Rosją do 2035 roku oraz podarunek Tuska dla Putina w kwocie miliarda złotych – zasądzonych Polsce od Gazpromu. Wszystko po to, by Człowiek Moskwy w Warszawie mógł powiedzieć, iż „ z Putinem przypilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał”…
Otwarte jednak zostaje pytanie, czy ś.p. prezydent Lech Kaczyński musiał zginąć, by Rosja mogła mieć swojego człowieka w Warszawie?
I choć od resetu z Rosją minęło już wiele lat, to „odwieczna przyjaźń” przez cały czas trwa, pomimo zapewnień oszusta, iż Rosja jest największym zagrożeniem dla Polski. Te zapewnienia Tuska są tyle samo warte, co jego obietnica benzyny po 5.19, czy też obietnica zwolnienia z opodatkowania kwoty 60 tys. złotych oraz „przywrócenie praworządności” w Polsce…
Na naszych oczach dokonuje się bowiem gwałtowna bolszewizacja Polski, której symbolem stało się opanowanie siłą przez ludzi Człowieka Moskwy w Polsce telewizji publicznej i Prokuratury Krajowej. Podczas, gdy nad Sejmem RP panuje stary bolszewik – imiennik Lenina i Putina tow. Włodzimierz Czarzasty – właśnie dokonuje się kolejny etap wojny z Polską. Jest to bitwa o Trybunał Konstytucyjny pod pozorem niewinnej zabawy w berka.
Z tych wszystkich względów – uroczyste obchody 85. rocznicy oblężenia Leningradu na Westerplatte – w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej – były naturalną konsekwencją resetu z Rosją, której dokonał niemiecki namiestnik a zarazem człowiek Putina…









![Tak wozi się dolnośląska policja. Nowe BMW już pomagają w codziennej służbie [ZDJĘCIA]](http://www.radiowroclaw.pl/img/articles/163660/bX2vYgVaJP.jpg)




