Czy lot dronem nad terenem kolejowym jest zakazany tylko dlatego, iż nieruchomość ma status terenu zamkniętego? Kiedy Policja może zatrzymać operatora i jego sprzęt? Posłanka Paulina Matysiak skierowała dwie interpelacje – do Ministerstwa Infrastruktury oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – domagając się jednoznacznych zasad dotyczących lotów dronami w pobliżu kolei oraz standardów policyjnych interwencji.
Sprawa zaczęła się od hobbystycznego nagrania przejazdu pociągu w rejonie stacji kolejowej. Operator drona, który zwrócił się do biura poselskiego Pauliny Matysiak, przekazał, iż lot został zgłoszony w aplikacji DroneTower, urządzenie było prawidłowo oznaczone numerem operatora, a w miejscu wykonywania lotu nie obowiązywała aktywna strefa zakazująca ani ograniczająca operację. Aktywna miała być jedynie strefa informacyjna DRA-I.
Mimo to na miejscu doszło do interwencji, a następnie do zatrzymania operatora i jego sprzętu.
Czy „teren zamknięty” oznacza automatyczny zakaz lotu?
Pierwsza interpelacja Pauliny Matysiak trafiła do Ministerstwa Infrastruktury. Posłanka chce przede wszystkim ustalenia, jakie dokładnie przepisy regulują dziś loty dronami nad terenami kolejowymi.
Podczas opisanej interwencji powoływano się m.in. na decyzję Ministra Infrastruktury z 18 września 2020 roku dotyczącą terenów zamkniętych, przez które przebiegają linie kolejowe. Status nieruchomości jako terenu zamkniętego został potraktowany jako argument przemawiający za niedopuszczalnością lotu.
Problem w tym, iż – według informacji przekazanych posłance – operatorowi nie wskazano konkretnego, aktualnie obowiązującego przepisu, który ustanawiałby w tym miejscu zakaz lotu.
Dlatego Paulina Matysiak pyta resort infrastruktury wprost: czy sam fakt uznania nieruchomości kolejowej za teren zamknięty oznacza zakaz wykonywania lotów dronem nad znajdującą się nad nią przestrzenią powietrzną?
DRA-I to nie to samo co zakaz lotu
Jednym z kluczowych elementów sprawy jest także system stref geograficznych dla bezzałogowych statków powietrznych.
Wytyczne Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego rozróżniają m.in. strefy zakazane DRA-P, ograniczone DRA-R, techniczne DRA-T oraz informacyjne DRA-I. Ta ostatnia ma przede wszystkim przekazywać operatorom informacje istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa wykonywanej operacji.
Posłanka chce więc wyjaśnienia, czy ograniczenia lotów nad terenami kolejowymi powinny wynikać właśnie z aktywnych stref geograficznych, czy mogą być wywodzone także z innych regulacji dotyczących statusu samej nieruchomości.
Pyta również o starsze przepisy dotyczące lotów nad terenami zamkniętymi i o to, czy mogą być one przez cały czas stosowane po wejściu w życie unijnych regulacji dotyczących bezzałogowych statków powietrznych.
Przelot nad działką a wejście na teren kolejowy
Paulina Matysiak zwraca uwagę również na jeszcze jedno istotne rozróżnienie.
Czym innym jest start drona, lądowanie lub przebywanie operatora na nieruchomości należącej do zarządcy infrastruktury, a czym innym sam przelot w przestrzeni powietrznej znajdującej się nad takim terenem.
W ocenie posłanki zasady te powinny zostać opisane w sposób jasny zarówno dla operatorów dronów, jak i dla zarządców infrastruktury oraz służb.
Dlatego w interpelacji znalazło się pytanie, w jakich przypadkach potrzebna jest zgoda właściciela lub zarządcy terenu i czy zarządca infrastruktury może samodzielnie zakazać przelotu drona, jeżeli dla danego miejsca nie ustanowiono aktywnej strefy ograniczającej lot.
Kilka godzin interwencji i zatrzymany sprzęt
Druga interpelacja, skierowana do MSWiA, dotyczy już bezpośrednio sposobu działania Policji.
Z relacji przedstawionej biuru poselskiemu wynika, iż po zgłoszeniu dokonanym przez pracownika ochrony funkcjonariusze sprawdzili operatora i sporządzili notatkę. Początkowo interwencja miała zmierzać do zakończenia, jednak po konsultacjach z przełożonymi na miejsce skierowano kolejnych policjantów.
Operator został następnie przewieziony do jednostki Policji. Zatrzymano również jego drona wraz z aparaturą sterującą, bateriami, filtrami do kamery i innymi elementami wyposażenia.
Całość miała trwać kilka godzin.
Czy trzeba było zatrzymywać cały zestaw?
Sprawa budzi dodatkowe pytania, ponieważ zabezpieczony sprzęt służył operatorowi nie tylko do realizowania hobby, ale również do pracy zarobkowej.
Paulina Matysiak pyta więc MSWiA o zasadę proporcjonalności podczas podobnych interwencji. Chce wiedzieć, czy przed odebraniem całego zestawu funkcjonariusze powinni rozważyć mniej dolegliwe środki – na przykład oględziny urządzenia, skopiowanie nagrania czy zabezpieczenie samego nośnika danych.
Posłanka pyta również, czy przy podejmowaniu decyzji o zatrzymaniu sprzętu Policja powinna uwzględniać fakt, iż jest on dla właściciela narzędziem pracy i iż jego odebranie może powodować wymierne konsekwencje ekonomiczne.
Policjant powinien wiedzieć, co oznacza dana strefa
Opisany przypadek pokazuje szerszy problem: przepisy dotyczące dronów gwałtownie się zmieniają, a ich prawidłowe stosowanie wymaga znajomości zarówno prawa lotniczego, jak i aktualnego systemu stref geograficznych.
Dlatego posłanka pyta MSWiA o szkolenia dla funkcjonariuszy, procedury weryfikowania legalności lotu oraz sposób sprawdzania zgłoszeń i statusu stref publikowanych przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej.
Chce także wiedzieć, czy sam lot w pobliżu kolei, obowiązywanie stopnia alarmowego lub status nieruchomości jako terenu zamkniętego mogą być wystarczającą podstawą do zatrzymania operatora albo jego sprzętu.
Jasne zasady zamiast różnych interpretacji
Paulina Matysiak podkreśla, iż bezpieczeństwo infrastruktury kolejowej musi być odpowiednio chronione. Nie powinno to jednak oznaczać, iż operatorzy dronów, funkcjonariusze i zarządcy infrastruktury są zmuszeni działać w warunkach niepewności prawnej.
Dlatego w obu interpelacjach pojawia się wspólny postulat: przygotowanie jednoznacznych, publicznie dostępnych wytycznych, które jasno określą zasady wykonywania lotów dronami nad terenami kolejowymi oraz sposób postępowania służb podczas interwencji.
Posłanka oczekuje, iż Ministerstwo Infrastruktury, MSWiA, Urząd Lotnictwa Cywilnego, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, zarządcy infrastruktury i adekwatne służby wypracują wspólne podejście.
W tej sprawie potrzebne są nie domysły i sprzeczne interpretacje, ale przepisy i procedury, które każdy – operator drona, policjant i pracownik ochrony – będzie rozumiał tak samo.

3 godzin temu











