Drenaż kieszeni i chaos w magistracie. Radni PiS ujawniają prawdę o rządach Koalicji Obywatelskiej!

1 godzina temu
Kolejny poniedziałek w Urzędzie Miejskim i kolejny dowód na to, jak rządząca Białymstokiem Koalicja Obywatelska traktuje mieszkańców oraz lokalnych przedsiębiorców. Wrześniowe maraton komisji Rady Miasta z 14 września 2026 roku ujawnił bezlitosną prawdę: brak długofalowej wizji rozwoju, uderzanie w podlaskie firmy podwyżkami podatków, brak koordynacji przy inwestycjach drogowych oraz absurdalne decyzje urzędnicze. Radni Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny stanęli na straży interesów białostoczan, wytykając władzom miasta nieudolność i łatanie dziury budżetowej kosztem zwykłych ludzi.

Podatkowy cios w lokalny biznes. „To nie strategia, to łatanie turbo deficytu!”

Najgorętsza dyskusja przetoczyła się podczas posiedzenia Komisji Budżetu i Finansów, gdzie rządzący przeforsowali projekt uchwały w sprawie stawek podatku od nieruchomości na 2027 rok. Choć Skarbnik Miasta Stanisława Kozłowska próbowała uspokajać, iż zmiany są „niewielkie”, radni Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawili na proponowanych rozwiązaniach suchej nitki.
Radny Sebastian Putra jednoznacznie punktował politykę magistratu, wskazując na brak jakiejkolwiek spójnej strategii nieruchomościowej. Prężnie rozwijająca się firma w Białymstoku zapłaci za te decyzje choćby 1000 zł więcej.
– Ja tutaj nie widzę strategii, a jedynie łatanie budżetu. Kiedyś był deficyt, a teraz mamy turbo deficyt – podkreślał z mocą radny Sebastian Putra. Radny zauważył również rażącą niesprawiedliwość: lokalny przedsiębiorca w Białymstoku płaci staw
Idź do oryginalnego materiału